Bez wątpienia, przed każdą podróżą za graniczną, należy się mądrze spakować. Niemniej jednak jako prawnik – a także podróżnik – mogę stwierdzić, iż często dużo ważniejsze od spakowania potrzebnych nam tam rzeczy jest dobre przygotowanie do podróży pod względem formalnym i prawnym.
Co zatem wziąć w podróż? Paszport i pieniądze. Teoretycznie na tym mógłbym zakończyć tę listę. Mając te dwie podstawowe „rzeczy” ze sobą właściwie można już rozpocząć podróż. Przecież paszport umożliwia nam podróżowanie po (prawie) całym świecie, natomiast posiadając pieniądze możemy też kupić wszystkie potrzebne nam w podróży rzeczy – zresztą często taniej niż w Polsce. Niemniej jednak, pragnę w tym odcinku bloga przedstawić ogólną listę rzeczy i dokumentów, którą ja najczęściej stosuje. Oczywiście wszystko zależy od tego, jaki to rodzaj podróży, dokąd się wybierasz, jakim budżetem dysponujesz i jak długo ma ona trwać. Inaczej bowiem należy się przygotować do podróży, którą sam przygotowujesz, a inaczej do wczasów all inclusive organizowanych przez biuro podróży, co innego bierze się ze sobą lecąc zimą na mroźną Syberię, a co innego latem do upalnej Andaluzji, a także więcej rzeczy z reguły bierze się w roczną podróż dookoła świata niż na weekendowy wypad do Barcelony.

Mój plan przygotowania do podróży
Swój plan przygotowuję indywidualnie pod każdą konkretną podróż, ale dzielę go na 5 ogólnych grup przedmiotów. Oto one:
1. Przygotowanie dokumentów i innych kwestii formalnych (paszport, pieniądze, wiza, ubezpieczenie, EKUZ),
2. Przygotowanie merytoryczne i informacyjne (np. przewodnik, mapa, rozmówki, adresy),
3. Przygotowanie elektroniki (np. aparat, kamera, telefon, ładowarka, powerbank, karta SD),
4. Przygotowanie odzieży i kosmetyków (ubrania, obuwie, bielizna, ręcznik, przybory toaletowe),
5. Inne (sznurek, kompas, scyzoryk, latarka, otwieracz, suchy prowiant, okulary słoneczne).
W niniejszym odcinku bloga skupię się natomiast na pierwszych dwóch grupach, gdyż pozostałe trzy są kwestią bardziej indywidualną i każdy ma inne preferencje.

Dokumenty i inne kwestie formalne
Dla mnie absolutną podstawą jest paszport. Wprawdzie do podróży na obszarze Unii Europejskiej z reguły wystarczy dowód osobisty (i nie tylko UE, bo np. do Gruzji można wjechać na dowodzie), niemniej jednak osobiście wolę paszport. Proszę przy tym sprawdzić, kiedy upływa jego ważność, albowiem w większości państw wymagana jest ważność paszportu przez co najmniej 6 miesięcy – licząc od dnia wjazdu lub wizy. Warto też zabrać ze sobą w podróż 2 kserokopie podstawowych stron paszportu, ponieważ w wypadku zagubienia lub kradzieży tego dokumentu łatwiej uzyskamy kolejny w polskiej ambasadzie lub konsulacie.
Kolejną kluczową sprawą są pieniądze. Moim zdaniem, co najmniej ich część powinna być w gotówce. Nawet bowiem jeśli bierzemy ze sobą kartę kredytową czy debetową to jest wiele krajów na świecie, gdzie bankomaty są tylko w dużych miastach, zaś poza nimi ich brakuje. Jeśli zaś korzystamy za granicą z karty to warto wcześniej dowiedzieć się w naszym banku na temat kosztów wypłat z bankomatów lub płacenia kartą w państwie, do którego się wybieramy, ponieważ po powrocie do Polski możemy się bardzo negatywnie zaskoczyć tymi kosztami. Warto też pamiętać, że banki często przygotowują specjalne oferty na podróże zagraniczne.
Jaką walutę wziąć ze sobą w gotówce? Na pewno nie polskie złotówki, bo z reguły nie będą one zbyt przydatne. Przede wszystkim zależy to jednak od tego, dokąd się wybieramy. Walutę do niektórych państw można bez problemu nabyć w polskim kantorze lub banku po przyzwoitej cenie. Tak jest np. w przypadku dolarów amerykańskich, euro, funtów brytyjskich, franków szwajcarskich, dolarów kanadyjskich, czy też koron czeskich. W wypadku podróży do innych krajów trzeba jednak kupić walutę innego państwa, która jest rozpoznawalna w kraju docelowym i którą bez problemu możemy wymienić na pieniądz tam używany. Trzeba sobie jednak uzmysłowić, że podstawową walutą na świecie jest dolar amerykański, a nie euro. Oczywiście w Europie euro jest walutą podstawową, niemniej jednak poza Europą dolar jest wymienialny w większości państw na świecie, przy czym np. w niektórych miejscach w Meksyku czy Bliskiego Wschodu można bezpośrednio płacić dolarami za towary lub usługi. Jednak euro również jest walutą światową, tyle że zajmuje miejsce w dalszej kolejności – podobnie zresztą jak funt brytyjski, frank szwajcarski, czy też jen japoński.

Następną istotną kwestią jest wiza. Do niektórych krajów obywatele polscy mogą w celach turystycznych wjechać bez wizy, niemniej jednak do bardzo wielu państw wymagana jest wiza. Najczęściej ma ona formę pieczątki lub naklejki w paszporcie, czasami też odrębnego dokumentu. Wizę z reguły można uzyskać w ambasadzie lub konsulacie państwa, do którego się wybieramy, ale w niektórych przypadkach można ją też dostać na przejściu granicznym lub na lotnisku. Czym jest zatem wiza? Otóż wiza jest swoistą promesą zezwolenia dla cudzoziemca na wjazd lub pobyt na terenie obcego państwa. Dlaczego więc promesą zezwolenia, a nie zezwoleniem? Otóż, przykładowo wiza amerykańska uzyskana w ambasadzie USA w Warszawie lub w Krakowie wprawdzie pozwala na lot do Stanów Zjednoczonych, niemniej jednak to amerykański urzędnik imigracyjny na lotnisku ostatecznie decyduje, czy zostaniemy wpuszczeni do tego kraju.
Osobiście nie wybieram się też nigdy w podróż zagraniczną bez dobrego ubezpieczenia turystycznego. Jeżeli bowiem podczas pobytu w innym kraju znajdziesz się w szpitalu lub też będziesz musiał skorzystać z fachowej pomocy lekarskiej to może się okazać, że koszty usług medycznych wielokrotnie przekroczą koszt całej Twojej podróży, zaś w skrajnym przypadku mogą one wynieść nawet kilkaset tysięcy dolarów i doprowadzić Cię lub Twoich Bliskich do ruiny finansowej (np. koszty medyczne w USA są horrendalnie wysokie). Wprawdzie ubezpieczenie turystyczne z reguły zawiera w sobie pakiet kilku różnych ubezpieczeń (tj. KL, OC, NNW i ubezpieczenie bagażu), niemniej jednak najistotniejszym ubezpieczeniem jest tzw. KL (tj. ubezpieczenie kosztów leczenia i assistance), które chroni ubezpieczonego w wypadku potrzeby ratowania życia lub zdrowia, co jest najdroższe (np. koszt pobytu w szpitalu, transportu medycznego, wizyt ambulatoryjnej, ratownictwa, karetki, itp.). Moim zdaniem, przy wyborze ubezpieczenia turystycznego warto wybrać takie, którego zakres KL ma sumę ubezpieczenia nie mniejszą niż kwota 100.000 euro. Dodatkowo, jeśli zamierzamy uprawiać sport zdefiniowany jako ekstremalny to trzeba koniecznie wybrać opcję rozszerzoną ubezpieczenia, gdyż wersja podstawowa najczęściej tego nie obejmuje.
Oprócz tego, wybierając się w podróż na obszarze Unii Europejskiej koniecznie też zabieram ze sobą kartę EKUZ, czyli Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego, która uprawnia do pomocy na równi z ubezpieczonym w publicznej służbie zdrowia obywatelem danego kraju.Nie oznacza to jednak, że uprawnia nas do całkowicie darmowej służby zdrowia – np. jeśli Niemiec płaci za jakąś usługę medyczną opłatę 10 euro to Ty w Niemczech też powinieneś tyle za nią zapłacić. Kartę EKUZ można bezpłatnie otrzymać w najbliższej wojewódzkiej jednostce NFZ. Ale oprócz tej karty i tak warto kupić ubezpieczenie turystyczne, które ma znacznie szerszy zakres.
Należy również pamiętać, iż aby wjechać na terytorium niektórych państw czasami wymagane jest wcześniejsze zaszczepienie się przeciwko określonym chorobom (np. żółta febra, cholera). Trzeba wtedy postarać się o tzw. Międzynarodową Książeczkę Szczepień (International Certificate of Vaccination and Prophylaxis), zwaną też medycznym paszportem turysty, która jest oficjalnym dokumentem potwierdzającym przebycie szczepień lub innej formy profilaktyki przed podróżą. Wpisy do tej książeczki dotyczące szczepień obowiązkowych są kontrolowane podczas przekraczania granicy tego kraju.
Ponadto, zwykle zabieram także ze sobą za granicę prawo jazdy (nawet gdy nie zamierzam pożyczać tam samochodu), ponieważ zawsze może się ono przydać. Warto też przed podróżą mieć wydrukowane bilety na samolot.

Przygotowanie merytoryczne i zebranie ważnych informacji
Uważam, że przed każdą podróżą zagraniczną należy się wcześniej zebrać konieczne informacje na temat kraju, do którego się wybieramy, miejsc, które zamierzamy odwiedzić, panujących tam warunków, zwyczajów oraz norm prawnych i społecznych, a także potencjalnych niebezpieczeństw (przestępczość, choroby zakaźne, terroryzm, zagrożenia katastrofami naturalnymi). Dlatego też zazwyczaj zabieram ze sobą w podróż dobrą mapę oraz lekki przewodnik w formie książkowej, ewentualnie elektronicznej. Zawsze też poszukuję w internecie potrzebnych informacji na temat odwiedzanego państwa i często drukuje te najważniejsze, gdyż nie zajmują dużo miejsca w bagażu. Nie w każdym kraju można porozumieć się w języku angielskim, hiszpańskim, czy też rosyjskim, dlatego też warto mieć ze sobą jakieś mini rozmówki w języku miejscowym. Zazwyczaj też zabieram ze sobą kartkę zawierającą ważne adresy i telefony (np. najbliższej ambasady polskiej lub konsulatu).
Ponadto, osobiście rekomenduję każdemu odwiedzenie strony internetowej prowadzonej przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych pt. „Polak za granicą” tutaj, która zawiera przygotowane informacje o wszystkich państwach świata (m.in. warunki wjazdu, informacje na temat bezpieczeństwa, zdrowia, przepisów prawnych, w tym dla kierowców, cła i inne przydatne wiadomości), a także aktualne ostrzeżenia dla podróżujących i wskazówki dotyczące postępowania w przypadkach losowych.
O tym natomiast, co zrobić jak twój samolot ma znaczne opóźnienie, przeczytasz tutaj.
Jeżeli podoba Ci się idea niniejszego bloga i podcastu to proszę o jego udostępnienie, polubienie lub skomentowanie – dzięki temu ma on szanse dotarcia do szerszego kręgu odbiorów, a być może wśród nich są osoby, które bardzo potrzebują zawartych w nim informacji. Polecam także zapisanie się na mojego Newslettera – wtedy nie umknie Ci żaden odcinek tego bloga, a także polubienie mnie na Facebook-u i Instagramie.
Zdjęcie w nagłówku wykonałem o świcie na Pustyni Judzkiej.
Copyright © 2019-2023 Rafael del Viaje