To bardzo bogate i wysoko rozwinięte państwo, które przez wielu uważane jest za jedno z najlepszych miejsc do życia na świecie. Przeciętnemu Polakowi kraj ten kojarzy się z wiarygodnymi bankami, doskonałymi zegarkami, neutralnością polityczną, silną walutą, jaką jest tamtejszy frank, oraz z demokracją bezpośrednią, w której istotną rolę pełnią referenda.
Szwajcaria – bo ją mam tu na myśli – jest państwem federacyjnym, w której silną rolę pełnią tamtejsze kantony jako państwa związkowe wchodzące w skład Konfederacji Szwajcarskiej. Ze słynnych Polaków w kraju tym przez pewien czas mieszkali m.in. Ignacy Paderewski i Henryk Sienkiewicz. Nie każdy jednak wie, że w państwie tym obowiązuje zakaz budowania minaretów, gdyż mieszkańcy tak zdecydowali w referendum w 2009r. Z tych, a także z wielu innych powodów, zawsze mnie intrygował ten kraj i dlatego postanowiłem go odwiedzić.

Kilka słów o Szwajcarii
Konfederacja Szwajcarska to niewielki górzysty kraj (głównie alpejski) położony w Europie Zachodniej o powierzchni około 41.000 km2, czyli 7,5 razy mniejszej niż Polska. Zamieszkuje tu około 8,5 mln ludzi, czyli 4,5 razy mniej niż w naszym kraju. Oprócz wspaniałych gór w państwie tym znajdują się piękne jeziora, z których największe jest Jezioro Genewskie i Jezioro Bodeńskie. Szwajcaria to państwo federacyjne składające się z 26 kantonów, które jako jedno z nielicznych na świecie przyjęło u siebie model demokracji bezpośredniej. Oznacza to, że praktycznie każda ustawa może zostać poddana pod referendum; dzięki czemu to ludzie (a nie politycy) decydują o tym, jakie prawo uchwala się na ich terytorium. W Szwajcarii odbywa się zatem więcej referendów niż razem we wszystkich pozostałych krajach świata. Wprawdzie formalnie Szwajcaria nie ma stolicy, jednak praktycznie rolę stolicy pełni Berno, gdzie znajduje się siedziba rządu.

Szwajcarzy
Osobiście bardzo cenię Szwajcarów, gdyż są to mądrzy i świadomi swoich praw ludzie, którzy potrafili bardzo rozsądnie poukładać swoje państwo i kierujących nim polityków, o czym będzie niżej. Co ciekawe, w kraju tym obowiązują aż 4 języki urzędowe – tj. niemiecki (dialekt alemański – Schwyzerdütsch), francuski, włoski i retoromański. Osoba, która ukończyła wyższe studia w Szwajcarii powinna mówić co najmniej w 3 językach. Podczas pobytu w tym kraju zauważyłem też, że większość mieszkańców włada także językiem angielskim – i to na naprawdę na wysokim poziomie.
Istotnym jest także, iż spośród 8,5 miliona ludzi mieszkających na obszarze tego państwa około ¼ z nich to obcokrajowy. Nie jest jednak łatwo uzyskać niezwykle cenione na świecie obywatelstwo szwajcarskie, gdyż nie nabywa się go – tak jak np. w USA – na zasadzie miejsca urodzenia (ius soli), ale na zasadzie pochodzenia (ius sanguinis), tzn. jeżeli matka lub ojciec są obywatelami Szwajcarii to ich dzieci automatycznie też się nimi stają. Można także nabyć obywatelstwo szwajcarskie, jeżeli mieszka się w tym kraju przez odpowiednio długi okres (np. 12 lat) i zna się język, tradycje oraz przestrzega prawa albo też na skutek zawarcia małżeństwa ze Szwajcarem i odpowiednio długiego okresu zamieszkania z nim po ślubie.

Pod względem religijnym około 35 % mieszkańców Szwajcarii to katolicy, około 23% to protestanci (kalwiniści), około 30 % to osoby bez wyznania, zaś pozostałe 12% to inne religie (głównie wśród cudzoziemców) takie jak islam, prawosławie, judaizm i buddyzm.

Bardzo podoba mi się w tym kraju także to, że pod względem liczby dokonanych płatności to gotówka nadal jest środkiem płatności najczęściej używanym przez Szwajcarów. W 2017 roku około 70 % płatności dokonywano gotówką. Jest to zatem jeden z nielicznych normalnych krajów na naszym kontynencie, który nie bierze udziału w walce z gotówką. Naród ten ma bowiem bardzo wysoką inteligencję finansową i doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że najlepiej płacić gotówką, gdyż jej likwidacja oznacza koniec wolności. Więcej na ten temat napisałem w odcinku bloga pt. „Dlaczego warto płacić gotówką i ograniczyć korzystanie z karty?” – czytaj.
Warto też wiedzieć, że mieszkańców tego kraju charakteryzuje wysoki poziom zadowolenia z życia. I nic dziwnego, bo Zurych i Genewa należą do pierwszej dziesiątki miast o najlepszym poziomie życia na świecie.
Szwajcaria w rankingu wolności gospodarczej
Warto wiedzieć, że według wskaźnika wolności gospodarczej IEF (ang. Index of Economic Freedom) za 2021r. Szwajcaria zajmuje w nim bardzo wysokie 4. miejsce na świecie. Wyjaśniam przy tym, że wskaźnik ten corocznie publikowany jest przez The Wall Street Journal oraz Heritage Foundation, zaś wyższy wynik punktowy danego kraju oznacza większą wolność gospodarczą oraz mniejszy zakres interwencji państwa w gospodarkę. Dla porównania dodam, że Polska w tym rankingu zajmuje obecnie dopiero 41. miejsce (i nic dziwnego, bo w naszym kraju coraz trudniej prowadzi się działalność gospodarczą, a po Nowym Polskim Ładzie zapewne jeszcze znacznie spadniemy w tym rankingu). Więcej zaś o tym rankingu znajdziesz tutaj – czytaj.

Neutralność Szwajcarii
Od czasu Kongresu Wiedeńskiego w 1815 roku Szwajcaria jest państwem neutralnym, co oznacza, że kraj ten w większości przypadków nie przystępuje do organizacji międzynarodowych, gdyż skutkuje to związanie się licznymi zobowiązaniami międzynarodowymi (w przeciwieństwie np. do Polski, która „ochoczo” przystępuje do prawie wszystkich możliwych, nie patrząc skutki). Dlatego też państwo to nie jest członkiem ani Unii Europejskiej, ani NATO, ani też wielu innych organizacji międzynarodowych, zaś do ONZ przystąpiło dopiero w 2002r.
Warto dodać, że naród ten uznał w referendum w 2002r., że członkostwo w UE im się w ogóle nie opłaca i zdecydowaną większością głosów (77%) odrzucił już sam pomysł rozpoczęcia rozmów o przystąpieniu do tej organizacji.
Co istotne, nie przeszkadza to jednak Szwajcarom brania udziału w porozumieniach, które są dla nich korzystne (np. układ z Schengen), ani też utrzymywania specjalnych dwustronnych stosunków np. z Brukselą.

Genewa siedzibą licznych organizacji międzynarodowych
Ciekawostką jest to, że neutralność Szwajcarii wcale nie przeszkadza temu państwu, aby na jego terytorium miały swoją siedzibę liczne organizacje międzynarodowe. Szczególne znaczenie ma tu miasto Genewa, w którym mieści się największa liczba organizacji międzynarodowych na świecie. I tak przykładowo, Genewa jest siedzibą m.in. następujących organizacji międzynarodowych: WTO – Światowa Organizacja Handlu (ang. World Trade Organization), WIPO – Światowa Organizacja Własności Intelektualnej (ang. World Intellectual Property Organization ), WHO – Światowa Organizacja Zdrowia (World Health Organization), ILO – Międzynarodowa Organizacja Pracy (ang. International Labour Organization), ICRC – Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża (International Committee of the Red Cross), WMO – Światowa Organizacja Meteorologiczna (The World Meteorological Organization), UNOG – Biuro ONZ w Genewie (United Nations Office at Geneva), czy też UNHCR – Wysoki Komisarz Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (United Nations High Commissioner for Refugees).

Warto jednak dodać, że nie tylko Genewa jest siedzibą organizacji międzynarodowych. I tak przykładowo, siedzibą słynnego MKOL, czyli Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (ang. International Olympic Committee) jest miasto Lozanna.

Demokracja bezpośrednia
Wielu z Was zapewne to zaskoczy, ale Szwajcaria jest chyba jedynym prawdziwie demokratycznym państwem na świecie, w którym obywatele mają rzeczywisty wpływ na władzę i to oni decydują o kierunkach polityki prowadzonej przez to państwo. Obowiązuje tutaj bowiem tzw. demokracja bezpośrednia, co oznacza w praktyce to, że o większości istotnych spraw decydują sami obywatele w referendum. Referendum jest bowiem wyrazem woli społeczeństwa, narzędziem kontroli władz i kształtowania ustroju państwa.
W przeciwieństwie do tego demokracja pośrednia polega na tym, że obywatele jedynie wybierają swoich przedstawicieli (posłów, kongresmenów, senatorów, itp.), którzy – przynajmniej w teorii – powinni uchwalać prawo zgodnie z wolą swoich wyborców. Powinni, ale w praktyce najczęściej tego nie robią. Posłowie czy też inni „wybrańcy narodu” są bowiem znacznie mocniej uzależnieni swojej partii albo też od osoby, która wpisała ich na listę wyborczą (np. prezesa partii) i umożliwiła im dostanie się do parlamentu (i związane z tym liczne przywileje) niż z własnymi wyborcami.

I tak przykładowo, obowiązujący w Polsce system proporcjonalny liczony tzw. metodą d’Hondta to chyba jedna z najgorszych możliwych form demokracji pośredniej. Konsultacje odnośnie planowanych przepisów z zainteresowanymi grupami społecznymi są w Polsce tylko pozorne. Jeśli jakieś przepisy mają dotyczyć przykładowo przedsiębiorców, aptekarzy lub kierowców to powinni oni mieć realny wpływ na uchwalane przepisy lub choćby powinno się wziąć pod uwagę ich merytoryczne postulaty, poprawki albo chociaż ich wysłuchać. W rzeczywistości natomiast brak jest prawdziwych i rzeczywistych konsultacji władzy z zainteresowanymi grupami społecznymi. Rządzący mają z góry przewidziane przepisy i często jakieś „chore” ideologiczne koncepcje, które dyktatorsko narzucają wszystkim grupom społecznym, których mają one dotyczyć. Co gorsza, władza w ogóle nie słucha jakichkolwiek merytorycznych argumentów, postulatów, czy też poprawek do narzucanych przez siebie jednostronnie przepisów. Posłowie są zatem „odporni” na argumenty swoich wyborców, gdyż w praktyce w ogóle nie muszą się z nimi liczyć. Jedyną osobą, z którą muszą się oni bowiem liczyć, jest prezes lub przewodniczący partii, który decyduje o ich wpisaniu na listę wyborczą. Innymi słowy, posłowie są „mierni, bierni, ale wierni”. Taki system nie ma w praktyce nic wspólnego z demokracją i bliżej jest mu do oligarchii, gdyż w rzeczywistości rządzą nami różne grupy interesów.
O głównych przyczynach bardzo kiepskiej jakości prawa w Polsce oraz rozmaitych wadach demokracji pośredniej napisałem w odcinku bloga pt. Dlaczego mamy w Polsce takie „głupie prawo”? – czytaj.
Natomiast o tym, „Jak mądrze zagłosować w wyborach, aby nie dać się zmanipulować sondażom i politykom? 5 ponadczasowych zasad” pisałem obszernie tutaj.
Z kolei w Szwajcarii praktycznie każda ustawa na poziomie ogólnopaństwowym, kantonu i lokalnym może zostać poddana pod referendum. W państwie tym odbywa się więcej referendów niż we wszystkich pozostałych krajach świata łącznie. Aby to Wam zobrazować wskażę, iż w latach 1793-1978 na całym świecie przeprowadzono łącznie około 500 referendów ogólnokrajowych (czyli bez lokalnych), z czego około 300 (tj. 60%) odbyło się właśnie w Szwajcarii. Natomiast politycy – odwrotnie niż u nas – poważnie traktują wolę swoich wyborców i zgodnie z nią uchwalają prawo.

Duża świadomość obywateli i rzetelna informacja
Jestem o tym głęboko przekonany, że warunkiem koniecznym demokracji bezpośredniej i jakiegokolwiek referendum jest świadome, mądre i dojrzałe społeczeństwo, a także rzetelna informacja z obydwu stron (np. zwolenników i przeciwników danego rozwiązania w referendum). I tak przykładowo – w dniu 5 czerwca 2016r. Szwajcarzy w referendum zdecydowanie sprzeciwili się wprowadzeniu w całym kraju uniwersalnego dochodu podstawowego w wysokości 2.500 franków (czyli obecnie około 11.000 złotych), który byłby wypłacany każdemu tylko z tytułu tego, że jest się obywatelem tego państwa. Wyobrażam sobie, że gdyby takie referendum miało miejsce w Polsce to zapewne za takim populistycznym rozwiązaniem głosowałoby około 80-90 % ludzi. Moim zdaniem, na obecnym etapie rozwoju i świadomości Polaków nie jesteśmy bowiem wystarczająco dojrzali do rozwiązań szwajcarskich, natomiast warto stopniowo pogłębiać świadomość naszych rodaków, a także ich edukować o gospodarce, prawie, podatkach i przedsiębiorczości. Gdyby bowiem taki system obecnie wprowadzono w Polsce to mielibyśmy festiwal populizmu i ludzie głosowaliby nie za tym rozwiązaniem, które jest rozsądne, ale za tym, kto więcej obieca.
Zauważyć bowiem należy, iż każde referendum wymaga rzetelnego i uczciwego pokazania zalet i wad każdego rozwiązania oraz uczciwego przedstawienia argumentów zarówno zwolenników, jak też i przeciwników konkretnego rozwiązania poddanego pod referendum. Służą temu specjalne foldery (informatory) referendalne, które otrzymuje każdy obywatel Szwajcarii. W folderach tych w przystępny sposób zamieszczone są główne informacje w zakresie tematu referendum; zalety, wady i skutki przyjęcia tego rozwiązania, argumenty jego zwolenników i przeciwników oraz stanowisko rządu w tej sprawie, a także dokładny tekst ustawy, która ma wprowadzać to rozwiązanie, jeśli zostanie ono przegłosowane. Dzięki temu każda przeciętna osoba jest w stanie zrozumieć tę problematykę i w sposób świadomy zagłosować, gdyż foldery te zostały napisane łatwym do zrozumienia językiem.

Szwajcarskie zegarki
Nie bez powodu przyjęło się u nas powiedzenie, że coś „chodzi jak w szwajcarskim zegarku”. Zegarki z napisem „Swiss made” są bowiem symbolem precyzji oraz niezawodności i od lat uchodzą za najlepsze na świecie. I słusznie, bo kraj ten posiada kilkuwiekową tradycję w tej dziedzinie. Sam od kilku lat używam klasycznego zegarka marki Adriatica, który zawsze towarzyszy mi w podróżach i którego nie zamieniłbym np. na jakąś „wypasioną” japońską czy też amerykańską elektroniczną „zabawkę”. Tak mocno kojarzona z Szwajcarią produkcja zegarków nadal jest jedną z najistotniejszych gałęzi gospodarki tego państwa. I nic dziwnego, bo kraj ten jest światowym liderem w produkcji najlepszych oraz najdroższych zegarków i około 90 % zegarków na Ziemi jest tam produkowana. Nie sposób wymienić wszystkich producentów zegarków szwajcarskich, ale mogę przykładowo tu wspomnieć o takich markach jak np. Atlantic, Audemars Piguet, Bisset, Certina, Delbana, Patek Philippe, Rolex, Swatch, Tissot, czy też wspomniana wcześniej Adriatica.
Nie każdy jednak wie, iż aby zegarek uznano za szwajcarski to firma, która go wytworzyła musi należeć do Federacji Szwajcarskiego Przemysłu Zegarmistrzowskiego, mechanizm – czyli bijące serce zegarka – powinien być montowany, zamykany i sprawdzany w Szwajcarii, zaś napisem „Swiss made” mogą być jedynie oznaczone zegarki choć w połowie wyprodukowane w tym państwie.

Gospodarka Szwajcarii
Gospodarka Szwajcarii jest jedną z najbardziej konkurencyjnych na świecie. Z tego też powodu PKB (Produkt Krajowy Brutto) na mieszkańca w Szwajcarii w 2019 roku wyniósł prawie 82 tysiące dolarów, co jest drugim miejscem na świecie (po Luksemburgu).
Szwajcaria z pewnością nie jest rajem podatkowym, ale sukces gospodarczy tego kraju wynika m.in. z tego, że posiada ona dobrze rozwiniętą gospodarkę rynkową opartą na zasadzie wolności, mądry system podatkowy, a także dobrej jakości prawo. Przede wszystkim jednak mają mądrych i bardzo świadomych obywateli, którzy doskonale wiedzą, że to oni są suwerenem w tym kraju, zaś politycy są tylko po to, aby wykonywać ich polecenia jako suwerena. U nas niestety jest odwrotnie.
Oprócz wspomnianej wcześniej produkcji zegarków do najistotniejszych branż w tym kraju z pewnością zaliczyć można bankowość i finanse, gdyż funkcjonuje tu około pół tysiąca banków, w tym 5 należących do największych w świecie, tj.: Schweizerischer Bankverein, Schweizerische Bankgesellschaft, Crédit Suisse, Schweizerische Volksbank i Bank Leu. Od setek lat banki szwajcarskie pozostają bowiem symbolem pewności, bezpieczeństwa i wiarygodności.

Co istotne, kraj ten ma niewielkie złoża surowców mineralnych, skutkiem czego produkty szwajcarskie wytwarzane są głównie z surowców importowanych. Niewątpliwie jednak towary tam produkowane wymagają wysokiej jakości technologii. Wśród głównych branż można tu m.in. wymienić przemysł elektromaszynowy, chemiczny, spożywczy (np. sery, czekolada), farmaceutyczny i jubilerski.
Z pewnością każdy z nas słyszał o takich markach jak np. Nestlé, Lindt, Saurer, Davidoff, Doppelmayr, Liebherr, czy też Logitech.
Duże znaczenie dla gospodarki Szwajcarii ma także turystyka. Wynika to nie tylko z tego, że warto zwiedzić tamtejsze zabytkowe miasta i niewielkie, urocze miejscowości, lecz także z tego względu, iż w kraju tym są wspaniałe zimowe ośrodki narciarskie, Alpy Szwajcarskie są centrum europejskiego alpinizmu, a ponadto odbywają się tu liczne konferencje międzynarodowe.

Podatki w Szwajcarii – konkurowanie o podatnika
To, co jest piękne w tym kraju to swoista „konkurencja podatkowa” pomiędzy poszczególnymi kantonami i gminami o podatnika. Szwajcaria jest bowiem państwem federacyjnym składającym się z 26 kantonów i około 2172 gmin (na dzień 1.01.2021r.), które w pewnym sensie „walczą” między sobą o podatnika, aby chciał właśnie u nich zamieszkać, posiadać siedzibę firmy, a tym samym płacić podatki na ich terenie. Szczególnie mam tu na myśli podatek dochodowy, jeżeli bowiem np. dany kanton szwajcarski „przesadzi” ze zbyt wysokim opodatkowaniem dochodów swoich mieszkańców lub działających u nich spółek to osoba ta lub firma może po prostu przenieść się do sąsiedniego kantonu, gdzie podatki są „uczciwe” i znośne, a nie „nadmierne”.
Pragnę także zwrócić uwagę na nader interesujące rozwiązanie przyjęte w Konstytucji Szwajcarii polegające na tym, że w konstytucji tej wprost nałożone są określone limity (maksymalne stawki) w opodatkowaniu na poziomie ogólnokrajowym, kantonów i gmin.
I tak przykładowo – w art. 128 ust. 1 Konstytucji Szwajcarii wprost określono, że:
„Federacja może pobierać bezpośredni podatek:
a. najwyżej 11,5 % od dochodów osób fizycznych;
b. najwyżej 9,8 % od czystego zysku osób prawnych;
c. najwyżej 0,825 promila od kapitału i rezerw osób prawnych”.

Oczywiście stawki podatkowe zawsze mogą być niższe od tych maksymalnych z konstytucji, ale dzięki temu pułapowi politycy nie mogą dowolnie podwyższać podatków swoim obywatelom w drodze zwykłej ustawy, kiedy np. przed wyborami chcą kupić sobie głosy wyborców (co ma często miejsce np. w Polsce).
Co wydaje mi się także niezwykłe to fakt, że ustawy wszystkich szczebli mogą być przedmiotem referendum, a zatem wysokość stawek podatków w Szwajcarii w praktyce jest ustalana bezpośrednio przez wyborców za pomocą tego narzędzia demokracji bezpośredniej.
Warto także wiedzieć, że w Szwajcarii (podobnie np. jak w Teksasie – czytaj) istnieją podatki na 3 poziomach, tj. federacyjne (na poziomie całego państwa), podatki kantonowe (na poziomie danego kantonu) oraz gminne (płacone w danej gminie).
a) podatki federalne (ogólnopaństwowe)
Na poziomie federacji pobierany jest podatek VAT, który jest najważniejszym źródłem finansowanie całego państwa. Podstawowa stawka tego podatku w Szwajcarii wynosi tam jedynie 7,7 %, a zatem jest on i tak prawie 3 razy niższy niż w Polsce (obecnie 23%). Z kolei obniżona stawka VAT w tym kraju to jedynie 2,5 % (np. na produkty żywnościowe) oraz 3,7 % na branżę hotelarską. Innymi słowy, najwyższa stawka VAT w Szwajcarii (tj. 7,7 %) jest niższa niż tzw. „stawka obniżona” tego podatku w Polsce (mówię o stawce 8 %).
Oprócz tego konfederacja może pobierać jedynie opłatę skarbową, cła i specjalne podatki konsumpcyjne.
b) podatki kantonowe (na poziomie danego kantonu)
Warto wiedzieć, że większość kantonów nakłada na swoich mieszkańców podatek od spadków i darowizn, podatek od dochodu (zysku) ze sprzedaży nieruchomości, a także inne podatki lub należności.
Jeżeli zaś chodzi o podatek dochodowy od osób fizycznych to mogę przykładowo wskazać, że najniższe stawki tego podatku obowiązują mieszkańców kantonu Zug (około 4,5%), zaś najwyższe są w kantonie Neuchâtel (16%).
c) podatki gminne
Poszczególne gminy (lub miasta) mają prawo nałożyć wyłącznie takie podatki, które są dopuszczone przez konstytucję ich kantonów. Są one bardzo zróżnicowane, gdyż w Szwajcarii jest około 2172 gmin.

Posiadanie broni przez Szwajcarów
Zauważyć należy, że około ¼ Szwajcarów (2 mln osób) posiada broń i potrafi się nią posługiwać. W kraju tym jest bowiem jeden z najwyższych współczynników posiadania broni przez obywateli. Wynika to przede wszystkim ze względów militarnych, gdyż w Szwajcarii istnieje obowiązkowa służba wojskowa, zaś każdy mężczyzna między 18 a 34 rokiem życia zdolny do służby otrzymuje broń (karabin) i solidne przeszkolenie wojskowe. Dlatego też – mimo ledwie kilkutysięcznej armii zawodowej – w ciągu 72 godzin możliwa jest pełna mobilizacja armii szwajcarskiej aż do około 360.000 żołnierzy. Pomimo tego, liczba zabójstw z użyciem broni jest stosunkowo niska i porównywalna z innymi państwami, w których posiadanie broni jest zabronione lub znacznie ograniczone.
Choć zatem Szwajcaria nie brała udziału w żadnym konflikcie zbrojnym od 1815 roku to posiadanie uzbrojonego obywatela z pewnością umożliwiło temu państwu utrzymanie neutralności przez ponad 200 lat.

Podsumowanie
Reasumując, Szwajcaria to wysoko rozwinięte państwo o dobrym prawie, prorynkowej gospodarce, rozsądnych podatkach i szerokiej wolności, w którym to obywatele mają realny wpływ na władze i rzeczywiście nim kierują. Dlatego też jest to kraj tak bogaty, zaś poziom zadowolenia z życia utrzymuje się na wysokim poziomie i warto tam też zamieszkać. Uważam także, iż moglibyśmy u siebie zaczerpnąć od nich wiele mądrych rozwiązań, które tam prawidłowo funkcjonują.

Jeżeli podoba Ci się idea niniejszego bloga to proszę o jego udostępnienie, polubienie lub skomentowanie – dzięki temu ma on szanse dotarcia do szerszego kręgu odbiorów, a być może wśród nich są osoby, które bardzo potrzebują zawartych w nim informacji. Polecam także zapisanie się na mojego Newslettera – wtedy nie umknie Ci żaden odcinek tego bloga, a także polubienie mnie na Facebook-u i Instagramie.
Copyright © 2022 Rafael del Viaje
Bardzo ciekawy i dający wiele do myślenia artykuł. Czekam z niecierpliwością na następne
Dziękuję z miłe słowa, Panie Michale. Będę się starał trzymać poziom w kolejnych artykułach na moim blogu i zachęcam do jego śledzenia 🙂
Pingback: Demokracja sondażowa hamulcem krajowych reform - Nowy Ład