To był piękny, słoneczny dzień. Dochodziło południe. Chiapas to jeden z najpiękniejszych stanów w Meksyku, graniczący z Gwatemalą. Jechaliśmy busem z pięknego miasta San Cristóbal de las Casas do stolicy tego stanu – Tuxtla Gutierrez.
W busiku tym podróżowało łącznie 7 osób. Odległość pomiędzy tymi miejscowościami wynosiła prawie 60 km – niecała godzina podróży. Jezdnia była szeroka i wyasfaltowana. Nie jechaliśmy jakąś podrzędną trasą, lecz całkiem dobrą drogą – takim meksykańskim odpowiednikiem naszej drogi krajowej.

Nagle, zrobił się korek. Nasz busik poruszał się już jedynie po kilka metrów do przodu, co chwilę zatrzymując się.
– Pewnie jakiś wypadek drogowy, stąd ten korek – pomyślałem sobie.
Po kilku minutach dojechaliśmy do miejsca zdarzenia. Stała tam wóz policyjny i kręciło się trochę osób. W pewnej chwili zobaczyłem powód całej tej sytuacji. Wręcz oniemiałem z wrażenia.
Na środku pasa ruchu po tej stronie, w którą zmierzaliśmy, leżał jakiś mężczyzna. Był w samych majtkach. Miał postrzeloną głowę, zaś wokół jego ciała były jeszcze świeże ślady krwi.
Okazało się, że około 10 minut wcześniej miał tu miejsce napad z użyciem broni palnej. W biały dzień, w samo południe i na środku ważnej drogi krajowej prowadzącej do stolicy całego regionu. Nie był to więc środek nocy w jakiejś szemranej okolicy.
W pewnej chwili kierowca naszego busa przyjrzał się leżącemu mężczyźnie, rozpoznał go i zaczął głośno płakać. Powiedział nam, że to był jego kolega ze szkoły. Do celu podróży dojechaliśmy z kilkunastominutowym opóźnieniem i – co gorsza – w minorowych nastrojach.
To wydarzenie pamiętam do dziś. Od tej pory zacząłem dostrzegać coś, co my w Polsce mamy praktycznie na co dzień, a czego prawie w ogóle nie doceniamy. Ta wartość wydaje nam się bowiem oczywista, przez co nie zwracamy na nią uwagi. Jest nią bezpieczeństwo.

Co decyduje o tym, że w danym kraju żyje się dobrze?
Jak wielokrotnie wspominałem na łamach tego bloga i podcastu – dobrze żyje się w tych państwach, gdzie panuje WOLNOŚĆ, DOBRE PRAWO oraz PRORYNKOWA GOSPODARKA. Dlatego też podróżuję w poszukiwaniu tych trzech wartości i chętnie dzielę się swoimi obserwacjami na ich temat w innych krajach.
Jednak wskutek doświadczeń nabytych przez te lata podróżowania doszedłem do wniosku, że do tych trzech wartości decydujących o wysokiej jakości życia w danym kraju należy dodać jeszcze czwartą wartość – BEZPIECZEŃSTWO.

Bezpieczeństwo jest bowiem fundamentalnym czynnikiem, który powinien być priorytetem przy wyborze miejsca do życia, prowadzenia działalności gospodarczej, czy też nawet podróży.
Dodam, że mam szerokie spojrzenie na pojęcie bezpieczeństwa, które znacznie wykracza poza kwestie czysto fizyczne. W artykule tym wskażę zatem rozmaite aspekty bezpieczeństwa, które warto wziąć pod uwagę przy podejmowaniu decyzji o zmianie miejsca życia, zamieszkania czy też celu podróży.
Jeśli zaś zamierzasz wyjechać za granicę to koniecznie przeczytaj artykuł pt. „Emigracja. Jak wybrać kraj, w którym chcesz zamieszkać?„.

Miejsce bezpieczne od przestępczości
Mówiąc o miejscu bezpiecznym przede wszystkim mam na myśli bezpieczeństwo osobiste, czyli chodzi mi o miejsce wolne od przestępczości. O kraj, w którym człowiek nie obawia się tego, że kiedy wyjdzie na ulicę to zostanie napadnięty, okradziony, czy też zamordowany.
Przykładowo, wspomniany wcześniej Meksyk jest jednym z mniej bezpieczniejszych państw świata. I nic dziwnego, bo pod względem bezpieczeństwa Meksyk zajmuje dopiero 105. miejsce na świecie na 146 klasyfikowanych krajów.
Według rankingu – w 2023 roku w Meksyku miało miejsce około 30 zabójstw na 100 tyś. mieszkańców, czyli łącznie ponad 38.500 razy ktoś został tam zamordowany. Te liczby są zatrważające. W ogóle pod tym względem Ameryka Łacińska należy do najniebezpieczniejszych regionów świata.

Jednak w celu znalezienia podobnych miejsc na Ziemi nie musimy daleko szukać. Obecnie najniebezpieczniejszym krajem w Europie i jednym z najniebezpieczniejszych na świecie jest Francja.
Według wskaźnika Crime Index 2024, publikowanego przez Numbeo – Francja jest bowiem państwem o najwyższym wskaźniku przestępczości w całej Europie. Dla porównania, w tym samym rankingu Polska zajmuje dopiero 28 miejsce, a zatem jest wielokrotnie bezpieczniejszym krajem niż Republika Francuska.
I tak przykładowo, we Francji dochodzi średnio do 29,38 gwałtów na każde 100 tys. mieszkańców, gdy tymczasem w Polsce liczba ta jest 15 razy niższa i wynosi 1,99 gwałtów. Z kolei liczba zabójstw na 100 tyś. mieszkańców jest we Francji ponad dwukrotnie wyższa niż w Polsce.
Nie dziwi zatem fakt, że pod względem bezpieczeństwa Francja zajmuje dopiero 110. miejsce na świecie na 146 klasyfikowanych krajów, czyli jest nawet niżej niż wspomniany przed chwilą Meksyk, czy też tak niebezpieczne kraje jak np. Irak, czy też Korea Północna (Safety Index 2024). Wynika to z tego, że Francja mierzy się z mocno narastającymi problemami przestępczości i terroryzmu. W ostatnich dekadach dyskusja na temat wpływu imigracji, a szczególnie napływu ludności muzułmańskiej, na te zjawiska stała się coraz bardziej gorąca.

Dlatego też po doświadczeniach z Meksyku, o których wspomniałem Wam na wstępie artykułu, zupełnie inaczej zacząłem patrzeć na nasz kraj. Przede wszystkim, zacząłem doceniać to, że generalnie Polska jest bezpiecznym państwem.
Od tego momentu wysoko cenię to, że można u nas wyjść na ulicę bez obawy, że w biały dzień zostaniemy napadnięci, czy też zabici. Jestem pełen uznania dla tego, że w Polsce kobiety i dzieci generalnie mogą poruszać się bezpieczne, co wcale nie jest tak oczywiste na świecie. Dostrzegam też wartość tego, iż raczej nikt nie wyrwie mi nagle telefonu na ulicy. Cieszę się też z tego, że nawet w nocy nasz kraj jest generalnie bezpieczny i nie ma u nas takich obszarów (jak ma to miejsce np. we Francji, czy też w USA), gdzie nawet Policja boi się wejść.

Dlatego też doceńmy coś, czego być może wcześniej nie dostrzegaliśmy, bo wydawało nam się to czymś oczywistym. Doceńmy zatem to, że generalnie Polska jest bezpiecznym miejscem do życia, bo wiele narodów na świecie nam tego bardzo zazdrości. Znam osobiście Meksykanów, Francuzów, czy też Niemców, którzy przeprowadzili się do naszego kraju, ponieważ to tu jest wyjątkowo bezpiecznie.
Oczywiście, zawsze są jakieś wyjątki. Także i u nas występuje pewien poziom przestępczości, ale i tak jest on jednym z najniższych w Europie. Pod względem bezpieczeństwa zajmujemy bowiem wysokie 30. miejsce na świecie. I oby politycy – poprzez swoje głupie decyzje lub też źle rozumianą politykę imigracyjną – nam tego nie zepsuli.

Miejsce bezpieczne od terroryzmu
Zdarzenia te miały miejsce kilka lat temu, kiedy odwiedziłem Ziemię Świętą. Był środek lata. Temperatury sięgały wówczas nawet 45 stopni Celsjusza. Dlatego też podczas pobytu w Jerozolimie wychodziliśmy zwiedzać miasto dość wcześniej, bo nawet o 6 rano. Po prostu, o tej porze nie było jeszcze aż tak gorąco. W miejscu noclegu śniadanie serwowano nam w godzinach między 7.00 a 9.00, a więc około 8.00 wracaliśmy po 2 godzinach oglądania atrakcji tego miasta, aby się posilić.

Jednak tego dnia nie chciało nam się wstawać tak wcześniej jak zwykle i postanowiliśmy, że zjemy śniadanie o godz. 7.00, zaś o 7.30 wyjdziemy na zwiedzanie. Planowaliśmy wówczas odwiedzić tzw. muzułmańską część Starego Miasta w Jerozolimie. Tak w ogóle Stare Miasto to obszar o kluczowym znaczeniu dla wyznawców 3 religii, tj. chrześcijaństwa, judaizmu oraz islamu. W części muzułmańskiej znajduje się m.in. Wzgórze Świątynne z Kopułą na Skale, czy też meczet Al-Aksa. Dlatego też Jerozolima jest trzecim najważniejszym miejscem dla wyznawców islamu na świecie – zaraz po Mekkce i Medynie.

I właśnie to, że postanowiliśmy rozpocząć wówczas zwiedzanie nieco później niż zwykle, uratowało nas. Tego dnia miał bowiem miejsce atak terrorystyczny w muzułmańskiej części Starego Miasta w Jerozolimie, w następstwie którego zginęło kilka osób. Zdarzenia te doprowadziły też do ogromnych protestów, starć z policją oraz do zaognienia stosunków izraelsko-palestyńskich.

Od tego czasu zacząłem doceniać to, że Polska jest krajem wolnym od terroryzmu. W przeciwieństwie do wielu państw w Europie, takich jak np. Francja, Niemcy, Wielka Brytania, Belgia, czy też Hiszpania, nie ma u nas zamachów terrorystycznych. Cieszmy się z tego, bo to wcale nie jest takie oczywiste.
Dlatego też – przy wyborze swojego miejsca zamieszkania, czy też choćby podróży – pamiętaj, że są kraje na świecie szczególnie zagrożone terroryzmem. Wśród nich należy wymienić m.in.: Afganistan, Syrię, Indie, Irak, Somalię, Nigerię, Jemen, Filipiny, Kolumbię, Kongo, czy też Malezję.

Miejsce bezpieczne od katastrof naturalnych
Trzy lata temu odwiedziłem Sycylię. Jest to jeden z tych regionów świata, gdzie ludzie musieli niejako „oswoić się” i przyzwyczaić do wiszącego na nimi na co dzień niebezpieczeństwa. Tym zagrożeniem jest Etna.
Akurat tego dnia, kiedy tu przyleciałem, miała miejsce erupcja wulkanu. Więcej na ten temat przeczytasz w artykule pt. „Sycylia – jedna podróż, trzy klęski żywiołowe”.

Etna to największy czynny wulkan w Europie oraz jeden z najbardziej aktywnych na świecie, stanowiący jednocześnie poważne niebezpieczeństwo dla osób żyjących w całym regionie. Obecnie ma on wysokość około 3.357 metrów nad poziomem morza, przy czym każda jego erupcja powoduje zmianę jego wysokości. Etna zajmuję powierzchnię ponad 1250 km2, czyli większą niż powierzchnia Warszawy, Paryża, czy też Nowego Jorku.
Według badań naukowców – od roku 1500 p.n.e. miało miejsce ponad dwieście erupcji tego wulkanu, z czego w ciągu ostatnich 400 lat około stu wybuchów.
Takich miejsc, gdzie katastrofy naturalne mocno zagrażają mieszkańcom, jest bardzo wiele na Ziemi. Niebezpieczeństwa te mogą być też bardzo różne: trzęsienia ziemi, wulkany, powodzie, susze, huragany, tornada, tsunami, lawiny, ekstremalne mrozy lub upały, czy też pożary.
Osobiście miałem „okazję” przeżyć huragan pierwszej kategorii nazwany „Leslie”, który uderzył w Portugalię w październiku 2017 roku, ale o tym opowiem może innym, razem.
W wielu regionach świata mieszkańcy są w pewnym sensie „przyzwyczajeni” do tego, że np. żyją w obszarze sejsmicznym albo też w miejscu zagrożenia cyklonem tropikalnym. Zdają sobie zatem sprawę z tego, że raz na kilka lat może tu wybuchnąć wulkan, czy też nadejść tajfun. Przykładowo, sierpień i wrzesień na Oceanie Atlantyckim nazywa się sezonem huraganów i ludzie co roku do tego się przygotowują.

A co z Polską? Czy jest wolna od takich kataklizmów? Choć nasz kraj nie leży na granicy płyt tektonicznych, a zatem jest bezpieczny od wzmożonej aktywności sejsmicznej lub wulkanicznej, nie oznacza to wcale tego, że jest obszarem wolnym od katastrof naturalnych. Najlepszym przykładem jest tu powódź, która miała miejsce całkiem niedawno na południu naszego kraju, tj. we wrześniu 2024 roku. Ale sam też doskonale pamiętam powódź z 1997 roku.
Dlatego też przy wyborze miejsca zamieszkania lub podróży koniecznie weź pod uwagę tak ważny aspekt, jakim jest bezpieczeństwo od katastrof naturalnych. Nie chciałbyś pewnie przebywać w takim rejonie świata, w którym poważnie zagrożone byłoby życie lub zdrowie Twoje lub Twoich Bliskich.

Miejsce bezpieczne od wojen, konfliktów zbrojnych lub ryzyka ich wybuchu
Obecny konflikt zbrojny za naszą wschodnia granicą uzmysłowił nam, że pokój nie jest czymś danym raz na zawsze. Jeśli dodamy do tego aktualną wojnę na Bliskim Wschodzie, w którą jest już zaangażowanych kilka państw z tego regionu, musimy uświadomić sobie, jak niewiele warte jest ludzkie życie w trakcie działań zbrojnych.
Mało kto w Polsce w ogóle zdaje sobie sprawę z tego, że obecnie na świecie toczą się aż 183 konflikty zbrojne. Najwięcej z nich ma miejsce w Azji i Afryce. Oznacza to, że każdego dnia giną w nich tysiące ludzi, i są to nie tylko żołnierze, lecz także cywile – dzieci, kobiety i osoby starsze, które nie mogą się same bronić. W tych rejonach konflikty są też bardzo krwawe i niezwykle trudno je rozwiązać.

Tymczasem w Polsce od 1945 roku nie toczyła się żadna wojna. Przez ponad 70 lat byliśmy więc krajem bezpiecznym pod tym względem. To najdłuższy taki okres w historii Polski. Kiedy zaś nie ma wojen na danym terytorium, to wówczas ludzie się rozwijają, gospodarka rośnie, społeczeństwo się bogaci, zaś państwo rośnie w siłę.
Młodzi Polacy nie pamiętają już, jak okrutny dla naszego narodu był okres II Wojny Światowej oraz czasy powojenne. Nie potrafią zatem docenić tego, jak ogromną wartością jest życie w czasie pokoju.
Jednak kiedy w 2022 roku wybuchł konflikt rosyjsko-ukraiński, okazało się, że staliśmy się państwem frontowym. Co gorsza, zachodzi ryzyko, że nasi politycy – pod wpływem nacisków z zewnątrz, włączą się do tej wojny.
Mam nadzieję, że nigdy do tego nie dojdzie. Pokój jest bowiem rzeczą bezcenną.

Podsumowanie
Na świecie jest wiele miejsc, w których panuje wolność, dobre prawo czy też prorynkowa gospodarka. Wartości te niewątpliwie są bardzo ważne. Jednak są one, moim zdaniem, niewystarczające do „dobrego” życia, jeżeli w takim miejscu nie jest bezpiecznie. Bo to poczucie bezpieczeństwa powoduje, że nie musimy zamartwiać się o swoje życie, zdrowie, czy też mienie, a tym samym – możemy żyć na znacznie wyższym poziomie.

Życzenia Świąteczne
To już ostatni odcinek w tym roku…
Dlatego też pragnę Wam wszystkim życzyć zdrowych, wesołych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia – spędźcie je tak, jakbyście sobie życzyli – w gronie Bliskich. Odetnijcie się od obecnych wydarzeń, odpocznijcie, skupcie się na Najbliższych oraz na tym, co jest naprawdę najważniejsze.

Pierwsza polska książka o CBDC
Na koniec serdecznie zapraszam Was do sięgnięcia po moją najnowszą książkę poświęconą cyfrowym walutom banków centralnych. Jest to pierwsza publikacja polskiego autora na temat CBDC. Książka ta w sposób przystępny i kompleksowy omawia wszystkie kluczowe aspekty związane z cyfrowymi walutami. Informacje na jej temat znajdziecie na specjalnie dedykowanej w tym celu stronie internetowej:
Na kartach tej książki znajdziecie odpowiedzi na pytania, które nurtują dziś wielu ekspertów i obywateli. Czym są cyfrowe waluty banków centralnych? Jakie są ich rodzaje i właściwości? Czym różnią się od kryptowalut? Dlaczego rządy i korporacje dążą do likwidacji gotówki? Jakie zagrożenia niesie ze sobą wprowadzenie CBDC? Książka zawiera szczegółową analizę globalnych trendów związanych z cyfrowymi walutami, w tym przykłady wdrożeń CBDC w różnych krajach oraz opór społeczny i polityczny wobec tych rozwiązań, np. w USA. Szczegółowo opisałem też w niej planowany kształt cyfrowego euro oraz to, co my możemy zrobić, aby nie dopuścić do wprowadzenia u nas cyfrowej waluty.

Postaw mi kawę
Na zakończenie ma do Ciebie prośbę. W prowadzenie tego bloga i podcastu wkładam sporo serca i czasu. Treści te są dostępne za darmo, a przygotowując je zazwyczaj popijam kawę (uwielbiam kawę!). Jeśli uważasz je za wartościowe, a chcesz wesprzeć moją działalność w internecie, to… możesz mi postawić wirtualną kawę! 🙂
Odbywa się to za pomocą platformy Buy coffee.to.
Szczegóły znajdziesz w linku poniżej.
Klikając w ten link przejdziesz do mojego profilu, gdzie w prosty sposób możesz postawić mi kawę.

Jeżeli podoba Ci się idea tego bloga i podcastu to proszę Cię o jego udostępnienie, polubienie lub skomentowanie – dzięki temu ma on szanse dotarcia do szerszego kręgu odbiorów, a być może wśród nich są osoby, które bardzo potrzebują zawartych w nim informacji. Polecam także zapisanie się na mojego Newslettera – wtedy nie umknie Ci żaden odcinek tego bloga, a także polubienie mnie na Facebook-u i Instagramie.
Zdjęcie główne wykonałem na Cabo de Roca.
Copyright © 2024-2025 Rafael del Viaje