Przejdź do treści

Podróże ku wolności

Francja – piękne, upadające państwo

    Kiedy rozmawiam ze swoimi znajomymi to zauważam, że zazwyczaj Polacy mają bardzo idealistyczne wyobrażenie na temat Francji. Kraj ten kojarzy im się przede wszystkim z Paryżem – miastem miłości i światła, gdzie znajdują się takie ikony jak Wieża Eiffla, czy też Katedra Notre-Dame. To także miejsce wykwintnej kuchni, znanej na całym świecie nie tylko z takich specjałów jak croissanty, sery, bagietki i wina, lecz także i specjalnie przygotowane ślimaki czy też żaby.

    Francja jest również synonimem kultury i sztuki – na czele z wieloma muzeami, takimi jak Luwr czy Wersal, oraz historycznymi zamkami nad Loarą. Ponadto, Francja to miejsce modowych trendów, z Paryżem uważanym za światową stolicę mody. Nie bez powodu mówi się u nas: „elegancja-Francja”. Kraj ten przyciąga również turystów pięknem swoich krajobrazów, od Lazurowego Wybrzeża po malownicze Alpy i Prowansję.

    Jednak zupełnie czymś innym jest odwiedzenie Francji jako turysta, a czymś innym przeprowadzenie się do tego państwa, zamieszkanie w nim, czy też założenie tam firmy. Niewielu naszych rodaków zdaje bowiem sobie sprawę z tego, że kraj ten ma coraz mniej wspólnego z wolnością. Jeśli wziąć pod uwagę wysokość podatków w i tak już nadmiernie opodatkowanej Europie, to Francja jest tu niechlubnym liderem. Niektórzy określają ją jako piekło podatkowe. Ponadto, Francja jest też jednym z najbardziej zadłużonych państw na świecie, w którym gospodarka od wielu lat praktycznie stoi w miejscu. I nic dziwnego, bo w tym nadmiernie zadłużonym „socjalistycznym raju” mieszkańcy przyzwyczaili się do socjalu, życia ponad stan i wydawania cudzych pieniędzy. A jest to prosta droga do gospodarczej katastrofy.

    Francja nie jest też bezpiecznym państwem do życia dla jego mieszkańców. Istnieją tu obszary, do których boi się wejść francuska policja. Przykładowo, w kraju tym dochodzi bowiem do największej w Europie liczby gwałtów na 100 tys. mieszkańców, których liczba jest aż 15 razy większa niż w Polsce. Na pewno w ogromnym stopniu wynika to z bezrefleksyjnej polityki imigracyjnej tamtejszych władz.

    Z tych, a także z wielu innych powodów, postanowiłem odwiedzić to państwo.

    Kilka słów o Francji

    Francja jest krajem położonym w Europie zachodniej i częściowo południowej o kształcie sześciokąta. Nie każdy jednak wie, że do państwa tego należą także położone na 5 innych kontynentach tzw. terytoria zależne i departamenty zamorskie.

    I tak, francuskie posiadłości położone:

    a) w Ameryce Południowej to: Gujana Francuska,

    b) w Ameryce Środkowej (na Karaibach) to: Gwadelupa, Saint-Barthélemy, Saint-Martin i Wyspa Clippertona,

    c) w Ameryce Północnej to: Saint-Pierre i Miquelon,

    d) w Afryce (na Oceanie Indyjskim) to: Reunion, Majotta,

    e) w Oceanii (na Oceanie Spokojnym) to: Polinezja Francuska, Nowa Kaledonia, Wallis i Futuna,

    f) na Antarktydzie to: Francuskie Terytoria Południowe i Antarktyczne.

    Natomiast europejska, tj. metropolitarna część Francji, rozciąga się od wybrzeży Morza Śródziemnego i Pirenejów na południu, poprzez Ocean Atlantycki i Zatokę Biskajską na południu, Kanał la Manche na północnym zachodzie, aż po Morze Północne na północy oraz Alpy na wschodzie kraju. Ponadto, największa francuska wyspa, tj. Korsyka, leży nad Morzem Tyrreńskim.

    Co istotne, w części europejskiej państwo to graniczy: a) od południa – z Hiszpanią i Andorą, b) od północnego wschodu – z Belgią i Luksemburgiem, c) od wschodu – z Niemcami, Szwajcarią, Włochami i Monako. Ponadto, Francja posiada połączenie z Wielką Brytanią dzięki Eurotunelowi przebiegającemu pod wodami kanałem La Manche.

    Co istotne, powierzchnia tego kraju w swojej metropolitarnej (tj. europejskiej) części, wynosi około 551,5 tys. km² (czyli jest o około 44 % większa niż Polska). Jeżeli jednak doliczylibyśmy do tego posiadłości położone na innych kontynentach, to powierzchnia Francji wzrasta do 643.801 km².

    Francja częściowo kojarzy nam się ze słońcem i pięknymi plażami Lazurowego Wybrzeża, a częściowo z wysokimi Alpami, na czele z najwyższym szczytem Europy – Mont Blanc (4807 m n.p.m.).

    I to prawda, jednak warto pamiętać, że większość tego kraju położona jest jednak na obszarach nizinnych. Nic zatem dziwnego, że tak zróżnicowane terytorium posiada różne obszary klimatyczne – od chłodniejszego i deszczowego klimatu umiarkowanego na północy kraju, aż po gorący i suchy klimat śródziemnomorski na południu.

    Warto dodać, że największymi miastami Francji są: stolica – Paryż (2 mln 150 tyś mieszkańców), Marsylia (820 tyś), Lyon (466 tyś osób) i Tuluza (435 tyś).

    Paryż

    Paryż, miasto światła miłości i sztuki, to miejsce, które zachwyca swoją niepowtarzalną atmosferą i bogactwem kulturalnym. Stolica Francji jest pełna niezwykłych atrakcji i zabytków, które przyciągają turystów z całego świata.

    Na czołowej pozycji wśród paryskich ikon znajduje się Wieża Eiffla. Ten imponujący żelazny kolos, zaprojektowany przez Gustave’a Eiffela, wznosi się nad miastem, oferując zapierające dech w piersiach widoki z trzech poziomów widokowych. Wieczorem, oświetlona tysiącami świateł, tworzy niezapomniane widowisko.

    Kolejnym miejscem, które koniecznie trzeba odwiedzić, jest Katedra Notre-Dame. Ta majestatyczna gotycka budowla, uwieczniona w powieści Victora Hugo, jest symbolem francuskiej historii i kultury. Jej przepiękne witraże i strzeliste wieże budzą podziw każdego, kto przekroczy jej progi. Choć obecnie trwa jej odbudowa po tragicznym pożarze w 2019 roku, już w dniu 8 grudnia 2024 roku ma nastąpić ponowne otwarcie katedry.

    Niedaleko Wieży Eiffla rozciągają się Pola Elizejskie, najsłynniejsza aleja świata, prowadząca do Łuku Triumfalnego. Ten imponujący monument, zbudowany na polecenie Napoleona Bonaparte, upamiętnia jego zwycięstwa militarne, zaś z jego szczytu rozciąga się wspaniały widok na promieniste układy ulic Paryża.

    Miłośnicy sztuki nie mogą ominąć Luwru, jednego z największych i najważniejszych muzeów na świecie. Jego kolekcje obejmują arcydzieła, takie jak Mona Lisa Leonarda da Vinci czy Wenus z Milo, które zachwycają swoją nieśmiertelną pięknością. Natomiast szklana piramida, stanowiąca główne wejście do Luwru, stała się nowoczesnym symbolem Paryża.

    Montmartre, dzielnica artystów, urzeka swoimi wąskimi brukowanymi uliczkami, kawiarniami, pracowniami malarskimi i niezwykłą atmosferą. Bazylika Sacré-Cœur, bieląca się na szczycie wzgórza, oferuje panoramiczne widoki na całe miasto. To tutaj żyli i tworzyli tacy artyści jak Picasso i Van Gogh.

    Dla kontrastu, nowoczesna dzielnica La Défense oferuje widok na współczesne Paryż z jej imponującymi wieżowcami i futurystycznymi konstrukcjami. Grande Arche, nowoczesny łuk, jest symbolem nowoczesności i postępu.

    Nie można zapomnieć o Dzielnicy Łacińskiej, intelektualnym sercu Paryża, gdzie znajduje się Sorbona. Urocze uliczki, pełne księgarni, kawiarni i teatrów, tworzą atmosferę sprzyjającą dyskusjom i refleksji.

    Warto również odwiedzić Pałac w Wersalu, położony nieopodal Paryża. Ta wspaniała rezydencja królewska, otoczona przepięknymi ogrodami, jest świadectwem absolutnej władzy i splendoru francuskiej monarchii.

    Atrakcje Francji

    Według rankingu Światowej Organizacji Turystyki – Francja jest najczęściej odwiedzanym krajem na świecie. W 2023 roku przyjechało tu 83,6 mln turystów. I nic dziwnego, bo Francja to kraj o niezwykłej różnorodności, pełen zachwycających miejsc, które urzekają swoją historią, kulturą i przyrodą. Poza Paryżem, który niezmiennie przyciąga tłumy turystów, warto odkryć inne, równie fascynujące zakątki tego pięknego kraju.

    Jednym z takich miejsc jest Lazurowe Wybrzeże, znane również jako Riwiera Francuska. To raj dla miłośników słońca, plaż i luksusu. Cannes, z jego słynnym festiwalem filmowym, oraz Nicea, z malowniczą Promenade des Anglais, przyciągają turystów elegancją i pięknem śródziemnomorskich widoków. Blisko stąd do urokliwego Saint-Tropez, mekki artystów i celebrytów.

    Przenosząc się na zachód, warto odwiedzić Dolinę Loary, krainę zamków, znaną jako „ogród Francji”. Te wspaniałe rezydencje, takie jak Chambord, Chenonceau czy Amboise, świadczą o dawnej świetności francuskiej arystokracji. Zamki te otoczone są przepięknymi ogrodami, zaś każdy z nich kryje w sobie niezwykłą historię i jest przykładem architektonicznego mistrzostwa.

    Na północy kraju znajduje się Normandia, region pełen historii i zapierających dech w piersiach krajobrazów. Mont Saint-Michel, imponująca opactwo wzniesione na skalistej wyspie, to jedno z najczęściej fotografowanych miejsc we Francji. Ponadto, plaże Normandii były świadkami słynnego D-Day, co czyni je miejscem o ogromnym znaczeniu historycznym.

    Nie można zapomnieć o regionie Prowansji, gdzie wąskie uliczki miasteczek takich jak Gordes czy Roussillon prowadzą przez pola lawendy i winnice. Tutejsze krajobrazy inspirowały wielu artystów, w tym Vincenta van Gogha, który tworzył swoje arcydzieła w Arles.

    Na wschodzie Francji, Alzacja zachwyca urokliwymi miasteczkami jak Strasburg i Colmar. Wąskie uliczki, drewniane domy i malownicze kanały tworzą niezapomnianą atmosferę. Region ten słynie także z doskonałych win, zwłaszcza białych, które można degustować w licznych winiarniach.

    Francuzi

    Dziś we Francji zamieszkuje około 67,8 miliona ludzi, z czego około 65 mln żyje w swojej europejskiej części, zaś około 2,5 mln to tzw. outre-mer, czyli mieszkańcy posiadłości zamorskich.

    Bardzo dużym i palącym problemem w tym kraju jest kwestia obcokrajowców, których do tej pory nigdy nie było tak wielu, jak obecnie. Wiąże się to nie tylko z tym, że Francja to byłe imperium kolonialne (które nadal posiada sporo posiadłości poza Europą), lecz także z celową polityką władz francuskich i UE.

    Według oficjalnych danych – w 2022 roku w tym kraju przebywało ponad 7 mln cudzoziemców. W zależności od metody obliczeń, stanowi to między 10,3-11,00 % populacji. Połowa z nich (48,2 %) to osoby z państw afrykańskich. Jednak około 2,5 mln cudzoziemców uzyskało już obywatelstwo francuskie.

    Wyjaśniam przy tym, że prawo francuskie rozróżnia imigrantów (immigres) od cudzoziemców (etrangers). W świetle tych przepisów, za imigrantów uważa się osoby, które urodziły się poza Francją i w chwili urodzenia miały obywatelstwo inne niż francuskie. Osoby te nawet po otrzymaniu francuskiego obywatelstwa w danych statystycznych uważane są za imigrantów (4,93 mln osób, czyli 8,1% społeczeństwa w 2005 roku).

    Z kolei cudzoziemcy to jedynie ta część imigrantów, którzy nie mają francuskiego obywatelstwa. Jednak dziecko takich cudzoziemców, które urodziło się we Francji, automatycznie uzyskuje tamtejsze obywatelstwo francuskie z chwilą osiągnięcia pełnoletności.

    W tym miejscu warto jednak dodać, że we Francji za imigrantów nie uważa się ludzi, którzy urodzili się jako Francuzi za granicą, zaś aktualnie zamieszkują w tym kraju. Liczba takich osób to około 1,7 mln. Według bowiem tamtejszego prawa – dziecko, którego jedno z rodziców posiadało obywatelstwo francuskie, nabywa również to obywatelstwo, nawet gdyby urodziło się za granicą.

    Dlatego też, w kraju tym przebywa tak znaczna liczba obcokrajowców, nawet jeśli znaczna część z nich posiada obywatelstwo francuskie. Ponadto warto wiedzieć, że co piąty dorosły Francuz ma matkę lub ojca pochodzących spoza Francji.

    A jacy są Francuzi? Na pewno są dumni ze swojego dziedzictwa, które łączy wpływy celtyckie, rzymskie i germańskie. To naród, który ceni sztukę, modę i dobre jedzenie. Francuzi to również ludzie o dużym poczuciu estetyki, co przejawia się w architekturze, sztuce i designie.

    Wśród Polaków panuje powszechne przekonanie, iż „zadzierają oni nosa” oraz że zawsze uważają, iż wszystko u nich jest najlepsze. Dlatego też nie chcą rozmawiać u siebie z obcokrajowcami po angielsku (nawet gdy znają ten język), gdyż uważają, iż każdy człowiek powinien mówić po francusku.

    Oczywiście, są to stereotypy, a zatem powinniśmy do nich podchodzić z dystansem, choć muszę przyznać, że w jakimś stopniu są one prawdziwe. Sam też kilkukrotnie spotkałem się z sytuacją, że Francuz nie chciał ze mną rozmawiać po angielsku. Z drugiej jednak strony rozmawiałem też z Francuzami po niemiecku, choć miało to miejsce w Alzacji, czyli w regionie dwujęzycznym.

    Osobiście cenię Francuzów, nie uważam jednak, że Francja jest jakimś „pępkiem świata” i każdy powinien władać ich językiem, tym bardziej, że nie jest on łatwy.

    Francja – niebezpieczny kraj

    Według wskaźnika Crime Index 2024, publikowanego przez Numbeo – Francja jest państwem o najwyższym wskaźniku przestępczości w całej Europie. Dla porównania, w tym samym rankingu Polska zajmuje dopiero 28 miejsce, a zatem jest wielokrotnie bezpieczniejszym krajem.

    Przykładowo, we Francji dochodzi średnio do 29,38 gwałtów na każde 100 tys. mieszkańców, gdy tymczasem w Polsce liczba ta jest 15 razy niższa i wynosi 1,99 gwałtów. Z kolei liczba zabójstw na 100 tyś. mieszkańców jest we Francji ponad dwukrotnie wyższa niż w Polsce.

    I nic dziwnego, bo pod względem bezpieczeństwa Francja zajmuje dopiero 110. miejsce na świecie na 146 klasyfikowanych krajów, czyli niżej nawet niż tak niebezpieczne kraje jak np. Meksyk, Irak, czy też Korea Północna (Safety Index 2024). Wynika to z tego, że Francja mierzy się z mocno narastającymi problemami przestępczości i terroryzmu. W ostatnich dekadach dyskusja na temat wpływu imigracji, a szczególnie napływu ludności muzułmańskiej, na te zjawiska stała się coraz bardziej gorąca.

    Ponadto, coraz częściej powtarza się sytuacja, że w wielu francuskich miastach wybuchają ogromne zamieszki, które zwykle trwają już od kilku dni do kilku tygodni bez przerwy. Z reguły zostają one wywołane przez cudzoziemców, najczęściej pochodzących z krajów Północnej Afryki i Bliskiego Wschodu. W czasie tych zamieszek młodzi bandyci podpalają samochody, plądrują sklepy, atakują białych ludzi i demolują posterunki policji oraz budynki władz samorządowych.

    Dlatego też w kraju tym przez kilka lat trwał stan wyjątkowy – zjawisko niespotykane na taką skalę w Europie. Pomimo tego, nikt w UE nie wołał do obrony „zagrożonej demokracji” we Francji. Tymczasem, coraz częściej w tym kraju wprowadza się godzinę policyjną dla nieletnich, która zwykle trwa od godz. 20.00 do godz. 5.00 rano.

    Ponadto, Francja stale zmaga się z zagrożeniami o charakterze terrorystycznym i jest to najczęściej atakowane państwo Unii Europejskiej w XXI w. Ma tu bowiem miejsce najwięcej zamachów terrorystycznych w Europie.

    Niestety, sztucznie narzucana polityczna poprawność nie pozwala na szczerą debatę na te tematy.

    Ustrój we Francji

    Francja jest republiką. A ściśle mówiąc, od dnia 5 października 1958 roku mamy do czynienia z tzw. V Republiką Francuską, funkcjonującą na podstawie Konstytucji z 1958 roku. Od czasów Rewolucji Francuskiej z 1789 roku, kiedy obalono monarchię, w państwie tym wielokrotnie dochodziło bowiem do zmiany władzy i ustroju, często wskutek krwawych przewrotów i rewolucji. W międzyczasie Francuzi żyli zatem w cesarstwie, ponownej monarchii oraz w pięciu republikach.

    Najsilniejszą pozycję w państwie posiada prezydent, który od 1962 roku jest wybierany w wyborach powszechnych, obecnie na 5 letnią kadencję. Od 14 maja 2017 roku funkcję tę pełni Emmanuel Macron.

    To, co budzi największe wątpliwości odnośnie ustroju we Francji, to (moim zdaniem) niedemokratyczny sposób przeprowadzenia wyborów parlamentarnych w tym kraju. Otóż ordynacja wyborcza została tam celowo tak skonstruowana, aby w wyborach nigdy nie wygrała partia prawicowa. Chodzi bowiem o to, aby w państwie tym rządziła albo partia lewicowa, albo komunistyczna, ewentualnie centrolewicowa. Innymi słowy, ułożono ordynację wyborczą przeciwko Frontowi Narodowemu (obecna nazwa: Zjednoczenie Narodowe).

    Co ciekawe, we wszystkich mainstreamowych mediach przy nazwie tej partii zawsze dodaje się, że jest to rzekomo partia „skrajnie prawicowa”. Tymczasem jest to nieprawda, gdyż ugrupowanie to niewiele różni się od typowych partii konserwatywnych w innych państwach europejskich, które walczą o zachowanie tradycji, religii i kultury, gospodarkę wolnorynkową oraz sprzeciwiają się bezrefleksyjnemu wpuszczaniu nielegalnych imigrantów.

    Na czym zatem polega niesprawiedliwość tej ordynacji wyborczej? Otóż – w przeciwieństwie do większości państw świata – we Francji wprowadzono tzw. drugą turę wyborów parlamentarnych i wymóg tzw. większości bezwzględnej, dzięki czemu można łatwo wyeliminować wszystkich kandydatów prawicowych. Ordynację wyborczą celowo ułożono bowiem w ten sposób, że jeśli w pierwszej turze nikt nie dostał ponad 50 % głosów przy frekwencji nie mniejszej niż 25 % wyborców w okręgu (co praktycznie jest prawie niemożliwe), to do kolejnej tury przechodzą ci, którzy uzyskali poparcie ponad 12,5 % uprawnionych do głosowania.

    Nawet zatem, jeśli w wyborach (w I turze) kandydaci Zjednoczenia Narodowego (wcześniej Frontu Narodowego) osiągną pierwsze miejsce we Francji i najwięcej głosów (często trzydzieści kilka procent lub też nawet i ponad 40 %, co stanowi ogromne poparcie w kraju w porównaniu np. z lewicą, która osiąga między kilkanaście a dwadzieścia kilka procent), to bardzo niewielu z ich kandydatów (a często żaden) ostatecznie nie dostaje się do Zgromadzenia Narodowego (niższej izby parlamentu).

    I tak przykładowo, mimo świetnego wyniku wyborów w I turze, w 2012 partia ta miała 2 parlamentarzystów, w 2017 — 8, zaś w 2022 — 89.

    A dlaczego? Otóż po to właśnie wymyślono drugą turę wyborów, aby w niej zwycięzca musiał uzyskać ponad 50 % poparcie. Od lat stałą praktyką jest zaś to, że wszyscy pozostali kandydaci (od komunistów, poprzez lewicę, aż po liberałów) zapowiadają, że wycofają swoich kandydatów w drugiej turze jeśli nie zajęli pierwszego lub drugiego miejsca i poprą tego, kto najlepiej rokuje w walce ze Zjednoczeniem Narodowym. Innymi słowy, stworzyli oni układ: wszyscy przeciwko Zjednoczeniu Narodowemu.

    Tak też przykładowo stało się w trakcie ostatnich wyborów, kiedy to w dniu 30 czerwca 2024 roku Zjednoczenie Narodowe zajęło pierwsze miejsce i uzyskało 33,2 % głosów, lewicowy Nowy Front Ludowy – 28 %, zaś centrowy obóz prezydenta Emmanuela Macrona – tylko 20 %. Zaraz po tych wyborach Prezydent Emmanuel Macron oświadczył, że „potrzebne jest zjednoczenie się „demokratyczne i republikańskie” w drugiej turze wyborów, przeciwko „skrajnie prawicowemu” Zjednoczeniu Narodowemu”.

    W odpowiedzi na to lider skrajnie lewicowego Nowego Frontu Ludowego (NFP) Jean-Luc Melenchon stwierdził, że „Nasi kandydaci wycofają się tam, gdzie zdobyli trzecie miejsce, by osłabić ostateczny wynik skrajnie prawicowego Zjednoczenia Narodowego po drugiej turze wyborów parlamentarnych we Francji”.

    Jak ostatecznie zakończą się tegoroczne wybory parlamentarne we Francji nie jestem w stanie jednak Wam powiedzieć, gdyż artykuł ten napisałem przed drugą turą. Nie jestem zwolennikiem żadnej z partii we Francji, natomiast tamtejszą ordynację wyborczą uważam za irracjonalną i niedemokratyczną. To właśnie ona – według mnie – jest powodem staczania się tego kraju w przepaść, a także braku możliwości przeprowadzenia koniecznych zmian w tym państwie, których chciałoby tamtejsze społeczeństwo.

    Francja w rankingu wolności gospodarczej

    Warto odnotować, że według wskaźnika wolności gospodarczej IEF (ang. Index of Economic Freedom) za 2024r.Francja zajmuje w nim bardzo słabe 62. miejsce na świecie (i jednocześnie 32 w Europie, czyli jedno z ostatnich). Wyjaśniam przy tym, że wskaźnik ten corocznie publikowany jest przez The Wall Street Journal oraz Heritage Foundation, zaś wyższy wynik punktowy danego kraju oznacza większą wolność gospodarczą oraz mniejszy zakres interwencji państwa w gospodarkę. Jest to miejsce jeszcze niższe niż Polska, która w tym rankingu zajmuje obecnie dopiero 42. miejsce (i nic dziwnego, bo w naszym kraju coraz trudniej prowadzi się działalność gospodarczą, zwłaszcza po Nowym Polskim Ładzie). Więcej zaś o tym rankingu znajdziesz tutajczytaj.

    Gospodarka Francji

    Gospodarka Francji, będąca jedną z największych w Europie i na świecie, charakteryzuje się zróżnicowaną strukturą i silnym sektorem usług. Państwo to posiada rozwinięty sektor rolniczy, będąc największym producentem rolnym w Unii Europejskiej. Kraj ten jest światowym liderem w branży lotniczej, kosmicznej i farmaceutycznej, a także w produkcji luksusowych dóbr, takich jak moda, perfumy i wina.

    Podkreślić jednak trzeba, że mimo, iż Francja jest drugą największą gospodarką Unii Europejskiej, to niestety wynika to jedynie z czasów wcześniejszej prosperity i „przejadania” zdobytego kiedyś bogactwa. Już od lat 16 lat stoi ona bowiem w miejscu, gdyż od 2008 roku wzrost PKB w tym kraju w ujęciu dolarowym to jedynie 0,8 % przy uwzględnieniu inflacji. A jeżeli ktoś tylko stoi w miejscu, w czasie gdy świat ucieka do przodu, to tak naprawdę się cofa.

    Wzrost PKB Francji w ostatnich latach pozostaje zatem na śmiesznie niskim poziomie. Wynika to z różnych czynników, w tym z sztywnego rynku pracy, horrendalnie wysokich podatków i kosztów pracy oraz biurokracji, która hamuje przedsiębiorczość i innowacyjność. Mimo zatem silnego rolnictwa oraz bogatej bazy przemysłowej i usługowej, dynamika rozwoju pozostaje daleko w tyle za wieloma innymi krajami europejskimi.

    Ponadto, że Francja jest też tak mocno zadłużonym krajem, że państwo to nie jest w stanie w sposób uczciwy spłacić swoich długów (może to zrobić w sposób nieuczciwy, np. sztucznie wywołując inflację). O ile bowiem w 1998 roku francuski dług publiczny stanowił jeszcze 61,8% PKB, to w 2024 roku wynosi on już aż 111 % PKB . Co gorsza, zadłużenie to każdego roku przyrasta. Dla porównania – w Polsce w 2024 roku i dług publiczny wynosi 49,6 % PKB.

    Zadłużenie publiczne Francji przekracza już zatem znacznie 100% PKB, co budzi obawy zarówno wśród ekonomistów, jak i inwestorów. Przyczyną tego stanu rzeczy są wieloletnie deficyty budżetowe oraz liczne programy socjalne, które obciążają budżet państwa.

    Podatki we Francji

    We Francji występują jedne z najwyższych podatków w Europie oraz jeden z najbardziej opresyjnych systemów podatkowych na świecie. Nie bez powodu mówi się tu o tzw. piekle podatkowym. Przykładowo, według danych pochodzących z raportu International Tax Competitivenes Index za 2022 roku, Francja zajęła w nim 38., czyli ostatnie miejsce w tym rankingu.

    Symbolem tego było wprowadzenie najwyższej stawki podatkowej PIT we Francji w wysokości 75 %, która z wielką pompą została ogłoszona przez socjalistyczne władze z prezydentem Francoisa Hollande’m na czele. Nie ulega dla mnie wątpliwości, że zabranie obywatelowi aż ¾ wartości wypracowanego przez niego dochodu, to zwykła kradzież ze strony państwa. Oczywistym skutkiem było to, że nasiliło się tam zjawisko tzw. emigracji podatkowej, w trakcie której sporo zamożnych Francuzów postanowiło opuścić ten kraj (czego głośnym przykładem był znany aktor – Gerard Depardieu). Na szczęście, po 2 latach zrezygnowano z tej drakońskiej stawki, co nie zmienia ogólnie fatalnej oceny tamtejszego systemu podatkowego.

    Tak naprawdę, z wyjątkiem niższej niż u nas podstawowej stawki podatku VAT (20 %, dla porównania w Polsce – 23 %), wszystkie pozostałe podatki są we Francji wyższe lub też znacznie wyższe niż w naszym kraju.

    I tak, obecnie we Francji istnieje silnie progresywny podatek dochodowy od osób fizycznych (PIT), co oznacza, że im więcej ktoś zarabia, tym bardziej jest za to „karany”, gdyż płaci wyższą stawkę podatku. Dlatego też występują tam 4 podstawowe stawki tego podatku, tj. 11 %, 30 %, 41 % i 45 % (dla porównania w Polsce: 12 % i 32%). Oznacza to, że osoby najbardziej pracowite i zaradne, a tym samym najwięcej zarabiające, oddają państwu prawie połowę swoich dochodów. Z kolei kwota wolna od podatku wynosi tam 10.777 euro. Gwoli ścisłości dodam, że we Francji istnieją też różne ulgi i odliczenia, które mogą ostatecznie wpłynąć na wysokość podatku.

    Jeżeli zaś chodzi o podatek dochodowy od osób prawnych (CIT), to podstawowa stawka tego podatku wynosi we Francji aż 33,33%, zaś dla małych firm – 15% (w Polsce odpowiednio: 19% i 9%). Oczywiście, opodatkowane są również nieruchomości. We Francji istnieją jednak 2 podatki z tytułu ich posiadania, tj. podatek katastralny (obliczany od potencjalnego dochodu z najmu nieruchomości), oraz dodatkowo – podatek od nieruchomości w stawce między 0,50% a 1,50% jej wartości. Jednak ten drugi płaci się jedynie w przypadku drogich nieruchomości – powyżej 1,3 mln euro.

    Bardzo wysoki jest też we Francji podatek od dochodów kapitałowych, czyli od zysków takich jak np. odsetki bankowe, dywidendy czy też inne zyski z inwestycji. Jego stawka wynosi bowiem aż 30 %, gdy tymczasem w Polsce będący jego odpowiednikiem „podatek Belki” wynosi 19%.

    Skandalicznie wysoki jest też podatek od spadków i darowizn we Francji. Jest on skomplikowany też z tego względu, że występuje tam bardzo wiele stawek tego podatku – w zależności od stopnia pokrewieństwa ze spadkobiercą oraz wartości spadku. Są one następujące: 5%, 10%, 15%, 20%, 30%, 35%, 40%, 45%, 55% oraz 60%. Dlatego też – celem uniknięcia pozostawienia problemu dla najbliższych – chyba lepiej przed śmiercią wyprowadzić się z Francji i przenieść za granicę swój majątek.

    Walka z gotówką we Francji

    Od dnia 1 września 2015 r. limit płatności gotówkowych w Francji został obniżony z kwoty 3.000 euro do zaledwie 1.000 euro. Oczywiście, władze wprowadziły to pod pozorem rzekomej walki z terroryzmem i praniem brudnych pieniędzy. Oprócz tego, jeśli ktoś wypłaca gotówkę i przekroczy tygodniowo kwotę 10.000 euro to automatycznie zawiadamiana jest o tym specjalna francuska agencja, walcząca pozornie z praniem brudnych pieniędzy, a w istocie mająca na celu kontrolę obywateli.

    Ponadto, uchwalono też ustawę, która nakłada na pracownika każdego kantoru we Francji obowiązek zażądania dokumentu tożsamości od osoby, która zamienia walutę o wartości co najmniej 1.000 euro (przedtem był tu limit 8.000 euro). To tak jakbyście u nas przed wyjazdem na wczasy chcieli zamienić nieco ponad 4.000 zł na inną walutę i ktoś kazałby Wam okazać dowód osobisty. Więcej o trwającym procesie likwidacji gotówki przeczytasz tutaj.

    Podsumowanie

    Francja to piękny kraj o bardzo bogatej kulturze, wspaniałej architekturze i ciekawej historii. Nic zatem dziwnego, że jest pierwszym najczęściej odwiedzanym przez turystów państwem na świecie, gdzie znajduje się mnóstwo niesamowitych miejsc stworzonych zarówno przez naturę (góry, parki narodowe, morze, ocean, plaże), jak też i człowieka (zamki, kościoły, pałace, muzea, miasta). Ilość atrakcji jest tam tak ogromna, że pod tym względem przewyższa wiele innych państw. Jest zatem tam co robić, ale … z punktu widzenia turysty.

    Jednak na moim blogu (i podcaście) oceniam odwiedzane państwa z punktu widzenia wolności, dobrego prawa oraz prorynkowej gospodarki. Pod tym zaś względem, nigdy nie chciałbym zamieszkać w tym państwie, ani też prowadzić tam firmy. Nie mogę bowiem przemilczeć tego, że kraj ten podąża obecnie w bardzo złym kierunku.

    Jest to obecnie najniebezpieczniejsze państwo Europy, i to zarówno z punktu widzenia poziomu przestępczości, jak też i terroryzmu. Popełnia się tu najwięcej przestępstw na naszym kontynencie, zaś ich ilość często przewyższa liczbę tych czynów występującą w państwach Ameryki Południowej i Afryki, czyli najniebezpieczniejszych miejsc na Ziemi.

    Na pewno wielkim problemem we Francji jest kwestia imigracji oraz wywoływanych przez imigrantów zamieszek. W ich trakcie ludzie Ci często palą samochody, plądrują sklepy, atakują białych ludzi i demolują posterunki policji oraz budynki władz. Przykładowo, taka sytuacja miała miejsce przez wiele dni w lipcu 2023 roku i było o tym głośno nawet w naszych mediach.

    Francja bowiem, podobnie jak inne kraje Europy Zachodniej, także przyjmowała w ostatnich latach na gigantyczną skale imigrantów z krajów Północnej Afryki i Bliskiego Wschodu, m. in. podczas kryzysu imigracyjnego z 2015 roku. Jednak sytuacja w tym państwie jest szczególna. Wynika to z tego, że zamieszki te wywołują często osoby, które urodziły się już we Francji, zaś to ich rodzice lub dziadkowie przyjechali tu z krajów afrykańskich i osiedlili się na stałe. Choć posiadają oni obywatelstwo francuskie, lecz jednak dalej są ludźmi z zupełnie innego kręgu kulturowego. Kierują się zupełnie innymi wzorcami moralnymi i nie podzielają także jakichkolwiek europejskich wartości.

    Ponadto, Francja posiada najwyższe podatki w Europie oraz jedne z najwyższych na świecie i dlatego uważana jest za tzw. piekło podatkowe. Zakusy tamtejszego fiskusa są często tak wielkie, że urzędy skarbowe stosują tam najnowsze urządzenia techniczne (np. drony) w celu śledzenia i ścigania własnych obywateli, aby ich „puścić w samych skarpetkach”.

    Francja nie jest też państwem zbyt demokratycznym. Będąca tam u sterów władzy socjalistyczny lub centrolewicowy rząd tak ułożył pod siebie ordynacje wyborczą, aby nigdy nie dopuścić do parlamentu partii prawicowych. W ten sposób około 30-40 % Francuzów zostało faktycznie pozbawionych reprezentacji parlamentarnej, a tym samym wpływu na los kraju.

    Nic zatem dziwnego, że niszczy się tam wolny rynek, podwyższa podatki oraz prowadzi bezmyślną politykę opartą m. in. na rozdawnictwie i zasiłkach. Rządząca tam skrajna lewica ogromnie zadłużyła ten kraj, jednocześnie trwoniąc wcześniejsze zdobycze gospodarcze wcześniejszych dekad. Francuzi żyją ponad stan, ale to się niedługo skończy.

    Skutkiem tego jest fakt, że od 15 lat gospodarka w tym kraju nie rośnie, lecz stoi w miejscu.

    Moje przerażenie budzi też brak poszanowania wolności w tym kraju, a zwłaszcza wolności gospodarczej i religijnej. Forsowana tam na siłę od czasów Rewolucji Francuskiej doktryna skrajnego ateizmu w sposób celowy niszczy tam religię, przede wszystkim chrześcijaństwo. A że duchowość nie znosi pustki, dlatego też w miejsce chrześcijaństwa jak „nóż w masło” wchodzi tam obca religia z innego kontynentu, która – mimo teoretycznej laickości państwa – jest popierana przez tamtejsze władze.

    Oczywiście, wybór swojego centrum życiowego jest kwestią bardzo indywidualną i dlatego każdy z nas zwraca uwagę na inne rzeczy. Nie wiem jednak, czy Francja zmieni swój kurs i kiedykolwiek będzie krajem, który poleciłbym do zamieszkania. Na razie nic na to nie wskazuje.

    Jeżeli podoba Ci się idea tego bloga i podcastu, to proszę o jego udostępnienie, polubienie lub skomentowanie – dzięki temu ma on szanse dotarcia do szerszego kręgu odbiorów, a być może wśród nich są osoby, które bardzo potrzebują zawartych w nim informacji. Polecam także zapisanie się na mojego Newslettera – wtedy nie umknie Ci żaden odcinek tego bloga, a także polubienie mnie na Facebook-u i Instagramie.

    Copyright © 2024 Rafael del Viaje

    2 komentarze do “Francja – piękne, upadające państwo”

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *