Przejdź do treści

Podróże ku wolności

Portugalia – cz. 2. Kraina żeglarzy, miłośników ryb i skomplikowanych podatków

    Jest to jedno z najciekawszych, a jednocześnie nieco niedocenionych państw w Europie. Kiedy wspomina się nazwę tego kraju to większości Polaków przychodzi na myśl najsłynniejszy obecnie Portugalczyk – Cristiano Ronaldo, wielokrotny zdobywca Złotej Piłki, tytułu Piłkarza Roku FIFA, czy też wielu innych sportowych tytułów. Prawie każdy z naszych rodaków wie, że stolicą Portugalii jest piękna Lizbona, zaś z krajem tym kojarzą się malownicze plaże i ciepły klimat.

    Wielu zapewne słyszało o wielkich odkryciach geograficznych takich żeglarzy jak Ferdynand Magellan, Vasco da Gama, czy też Bartolomeu Dias, w których Portugalia jako mocarstwo kolonialne odegrało gigantyczną rolę. Z kolei osoby wierzące sporo wiedzą o słynnych objawieniach w Fatimie, jednym z najważniejszych sanktuariów maryjnych świata.

    Ci zaś, którzy odwiedzili już ten kraj na pewno widzieli azulejos, czyli piękne płytki ceramiczne pokrywające ściany i stanowiące dekorację wielu budynków, które stanowią charakterystyczny znak rozpoznawczy Portugalii.

    Jednak chyba rzadko kto wie, że Portugalia posiada te same granice od 1139 roku, dzięki czemu jest najstarszym państwem w Europie w obecnym kształcie. Nie każdy zdaje sobie też sprawę z tego, że kraj ten jest największym producentem korka na świecie, wytwarzanego z dębu korkowego i szeroko wykorzystywanego do produkcji znakomitych korków do wina i tablic korkowych. I chyba już bardzo mało osób słyszało o odebraniu ostatnio przez tamtejszy socjalistyczny rząd możliwości uzyskania tam tzw. złotej wizy lub też statusu non-habitual resident, będących szansą zamieszkania w tym pięknym kraju i jednocześnie skorzystania z dość korzystnej oferty optymalizacji podatkowej.

    Z tych, a także z wielu innych powodów postanowiłem odwiedzić to państwo.

    Niniejszy artykuł jest już drugim odcinkiem na temat Portugalii na moim blogu. Zachęcam Cię do lektury poprzedniej części pt. „Portugalia – wspaniałe widoki, nostalgiczna muzyka i socjalizm w konstytucji”.

    Dlaczego Portugalia jest tak bogata kulturowo?

    Niezwykłe bogactwo kulturowe Portugalii wynika przede wszystkim z burzliwej i unikalnej historii, a także jedynego w swoim rodzaju położenia geograficznego.

    Portugalczycy uważają, że wywodzą się od starożytnego plemienia Luzytanów, do którego do dziś odwołują się w swojej kulturze i sztuce. Lud ten stanowi więc ważny element ich tożsamości narodowej (podobnie jak np. my odnosimy się do plemienia Polan, a Rumunii – do Daków).

    Co istotne, Półwysep Iberyjski, na którym leży dzisiejsza Portugalia, od ponad trzech tysięcy lat był podbijany przez kolejne wielkie imperia i cywilizacje. Wśród nich można wymienić m. in. Celtów, ludy iberyjskie, Kartaginę, Rzymian, Germanów, czy też Arabów. Jednak wśród nich największy wpływ na rozwój i kulturę Portugalii niewątpliwie mieli Rzymianie, którzy doprowadzili do romanizacji i chrystianizacji tych obszarów. Podbili oni w połowie II wieku p.n.e. plemię ówczesnych Luzytanów i założyli prowincję rzymską o nazwie Luzytania, nad którą panowali aż do najazdu Germanów, czyli do V wieku n.e.

    Następnie, w okresie 711–718, obszar Półwyspu Iberyjskiego zajęli Arabowie. Jednak krótko potem, czyli już w VIII wieku, rozpoczęła się chrześcijańska rekonkwista, czyli walka chrześcijan (późniejszych Portugalczyków i Hiszpanów) o wyparcie Arabów z tego półwyspu. Dzięki temu pomiędzy IX a XI wiekiem został odzyskany przez chrześcijan obszar Coimbry i Porto, co zapoczątkowało budowę dzisiejszej Portugalii. A co naprawdę niezwykłe – kraj ten od 1139 roku aż do dziś posiada te same granice, dzięki czemu jest najstarszym państwem w Europie w obecnym kształcie.

    Jednak największy rozkwit Portugalii rozpoczął się około 1415 roku, kiedy kraj ten rozpoczął – jako pierwsze państwo na świecie – budowę imperium kolonialnego. Ogromną rolę odegrał tu książę Henryk Żeglarz, który wpłynął na rozbudowę floty portugalskiej, rozwój technik żeglugi, tworzenia map i nawigacji, co błyskawicznie spowodowało godne podziwu rezultaty. Finansowane przez tego księcia wyprawy niezwłocznie przyniosły też nowe odkrycia geograficzne. I tak, w latach 1418-1419 roku portugalski żeglarz – João Gonçalves Zarco odkrył bezludną Maderę, którą wkrótce włączono do Portugalii. Następnie zasiedlono też świeżo odkryte Azory i Wyspy Zielonego Przylądka.

    Natomiast na przełomie XV i XVI wieku miały miejsce największe portugalskie odkrycia geograficzne. Szczególnie za panowania króla Manuela I Szczęśliwego (1495-1521) nastąpił największy okres potęgi Portugalii w historii. I tak, w 1488 roku Bartolomeu Dias dopłynął do południowego krańca Afryki. Nazwał go wówczas Przylądkiem Burz, ale potem przemianowano go na Przylądek Dobrej Nadziei. Dzięki temu, już kilka lat później Vasco da Gama, jako pierwszy Europejczyk, odkrył drogę morską z Europy do Indii, opływając Afrykę od południa wokół tego przylądka. Z kolei w 1500 roku portugalski żeglarz Pedro Alvares Cabral przypadkiem odkrył Brazylię. Ogromnym osiągnięciem okresu Wielkich Odkryć Geograficznych była też wyprawa dowodzona przez portugalskiego żeglarza w służbie hiszpańskiej – Henryka Magellana, która w latach 1519-1522 po raz pierwszy w historii opłynęła dookoła kulę ziemską.

    W zdobywanych koloniach Portugalczycy zakładali miasta i twierdze, kolonizowali ziemie i rozwijali mocno zyskowny handel (np. cukrem, niewolnikami, złotem). Co niebywałe, w 1494r. na mocy traktatu zawartego w Tordesillas, Portugalia i Hiszpania dokonały pierwszego podziału świata (czyli odkrywanych pozaeuropejskich terytoriów i mórz) między siebie.  Zgodnie z tym porozumieniem – obszary na zachód od linii Wysp Zielonego Przylądka (południk 48-49°W) przypadały Hiszpanii, a na wschód od niej – Portugalii.

    W XVI wieku trwała Złota Era tego niewielkiego, bo wówczas 1,5 milionowego narodu. I nic dziwnego, bo w swoim najlepszym okresie pod panowaniem portugalskim znalazły się m.in.: posiadłości: w Afryce Północnej (np. Ceuta, Tanger), w Afryce Subsaharyjskiej (np. Akra, Angola, Gwinea Portugalska, Zanzibar, Mozambik), na Bliskim Wschodzie (np. Bahrajn), na Dalekim Wschodzie (np. Indie Portugalskie, Makau, Timor), w Ameryce Południowej i Środkowej (np. Brazylia, Barbados), czy też na Atlantyku (np. Madera, Azory). Okres świetności Portugalii ostatecznie zakończył się w 1580 roku, kiedy po wygaśnięciu rodzimej dynastii królewskiej Avis, kraj ten na pewien czas utracił niepodległość, gdyż król Hiszpanii Filip II narzucił jej unię personalną. Jednak stopniowa utrata poszczególnych kolonii, która rozpoczęła się w XVI wieku, trwała jeszcze przez kilka następnych stuleci i ostatecznie zakończyła się w XX wieku.

    Jako ciekawostkę dodam, że Portugalia nigdy w swojej historii nie toczyła wojen z Wielką Brytanią, a kraje te tradycyjnie pozostawały w sojuszu.

    Kuchnia portugalska

    Osobiście bardzo lubię kuchnię portugalską. Choć tamtejsze potrawy zaliczane są do tzw. kuchni śródziemnomorskiej, to jednak dużą rolę w tym przypadku pełni także dostęp do Oceanu Atlantyckiego oraz wpływy arabskie.

    I tak, przede wszystkim w kuchni portugalskiej kluczową rolę pełnią ryby i owoce morza. I nic dziwnego, bo Portugalia ma pierwsze miejsce w Europie i jedno z głównych na świecie w spożyciu ryb na głowę mieszkańca. Rocznie przeciętny Portugalczyk spożywa około 57,67 kg ryb, gdy tymczasem standardowy Polak zjada ich prawie 4 razy mniej, czyli około 13,33 kg. A jak wiadomo, ryba jest źródłem mądrości… 😉

    Wśród ryb na portugalskich stołach zdecydowanie króluje zaś dorsz (port. Bacalhau). Można go przyrządzić na 1000 rozmaitych sposobów, np. suszony, grillowany, gotowany, zapiekany, w śmietanie, w zupie, w formie kotleta, pulpeta, czy też krokieta.

    Kolejnym portugalskim przysmakiem rybnym są sardynki (port. Sardinha). Najczęściej są one grillowane, smażone w panierce lub gotowane na parze.

    Wśród innych ryb warto też spróbować stek z tuńczyka (port. Bife de atum), grillowaną doradę (port. Dourada) albo makrelę atlantycką (port. Sarda).

    Jeśli zaś ktoś lubi owoce morza (port. Mariscos) to na pewno może skosztować małże (port. Ameijoas), omułki (port. Mexilhões), krewetki (port. Gambas lub Camarões), ośmiornicę (port. Polvo), czy też kałamarnicę (port. Lula lub Pota).

    Do obiadu warto zamówić też portugalską zupę (port. sopa). Chyba najsłynniejsza w tym kraju jest zupa Caldo verde, oparta na kapuście galicyjskiej, ziemniakach i kiełbasie (port. chourico). Podaje się ją z pieczywem.

    Oczywiście, Portugalczycy również lubią mięso (port. Carne). Jeśli chodzi o wieprzowinę (port. Carne de porco), to warto spróbować Carne de porco à alentejana. Przede wszystkim jednak polecam wołowinę (port. Carne de vaca), w tym danie określane jako Cozido à portuguesa.

    Naturalnie, Portugalczycy jedzą także kurczaka (port. Frango), królika (port. Coelho), czy też koźlę (port. Cabrito). Osoby preferujące bardziej oryginalne dania mogą zaś skosztować potrawki z byczego ogona (port. Rabada) albo jądra bycze (Criadillas).

    Do obiadu warto zamówić odpowiedni napój. Najsłynniejsze portugalskie wino to Porto. Oczywiście, wytwarza się je w mieście Porto – po drugiej stronie rzeki Vila Nova de Gaia. Jest ono mocne, gęste i z reguły słodkie.

    Równie słynne jest także portugalskie Vinho verde (wino zielone). Charakteryzuje się ono większą lekkością i kwaskowatością od wina Porto. Ponadto, jest także od niego słabsze.

    Po obiedzie czas na podwieczorek. Najsłynniejszym portugalskim deserem jest Pastel de Belém – rodzaj babeczki posypanej cukrem pudrem lub cynamonem. I do tego warto zamówić mocną kawę.

    Na koniec gorąco polecam Wam spróbować portugalską kanapkę z Porto. Nazywa się ona Francesinha i jest wręcz gigantyczna. Kiedy ją skosztowałem w porze obiadowej, to już byłem tak najedzony, że nie miałem ochoty na obiad. Zazwyczaj robi się ją z chleba, świeżej kiełbasy, twardej szynki linguiça lub pieczonego mięsa, oraz posypuje żółtym serem i dużą ilością sosu pomidorowo-piwnego.

    Gospodarka Portugalii

    Niestety, aktualnie Portugalia to jedno z najwolniej rozwijających się państw w Unii Europejskiej. W XXI wieku określa się ten kraj jako „chorego człowieka Europy”. Podobna sytuacja występuje zresztą w w większości krajów południa Europy (np. w Grecji, Hiszpanii, czy też we Włoszech).

    Gospodarka tego kraju jest w pewnym stopniu wolnorynkowa, choć istnieje sporo przepisów ją ograniczających. Portugalia jest bowiem członkiem Unii Europejskiej, przy czym zalicza się ją do najbardziej zadłużonych państw południa strefy euro (obok Grecji, Włoch i Hiszpanii). PKB na głowę mieszkańca wynosi tu około 30 000 USD.

    Najważniejszymi sektorami gospodarki Portugalii są usługi, turystka oraz przemysł. Sektor usług odpowiada za około 70% PKB. Dominują w nim usługi finansowe, ubezpieczeniowe, handlowe i transportowe. Z kolei turystyka to około 15% PKB. I nic dziwnego, bo Portugalia jest popularnym celem turystycznym ze względu na swoje piękne plaże, wspaniałe zabytki historyczne i bogatą kulturę.

    Natomiast sektor przemysłowy odpowiada za około 20% PKB. Dominują tu takie branże jak produkcja samochodów, odzieży i elektroniki.

    Co ciekawe, Portugalia jest największym producentem korka na świecie, wytwarzanego z dębu korkowego i szeroko wykorzystywanego do produkcji znakomitych korków do wina i tablic korkowych. W 2011 roku został on uznany za dziedzictwo narodowe Portugalii.

    Na pewno większość z Was też wie, iż właścicielem popularnej w Polsce sieci spożywczej Biedronka jest portugalska firma Jerónimo Martins.

    Proces likwidacji gotówki w Portugalii

    W Portugalii – podobnie jak niestety w coraz większej ilości państw Europy – trwa proces stopniowej likwidacji gotówki. Leży on w żywotnym interesie banków, międzynarodowych korporacji i państw, gdyż mogłyby one wtedy całkowicie kontrolować wszystkich swoich obywateli. Wojna z gotówką odbywa się równocześnie na kilku różnych płaszczyznach – od płaszczyzny prawnej (bardzo niekorzystne dla gotówki zmiany ustawodawcze), poprzez płaszczyznę bankową (np. likwidacja bankomatów i placówek bankowych), aż po płaszczyznę medialną (np. różne artykuły w prasie zniechęcające do płacenia gotówką). Więcej o trwającym procesie likwidacji gotówki przeczytasz tutaj.

    I tak, obecnie w Portugalii ograniczono limit płatności gotówką do kwoty jedynie 1.000 euro. Jest to bardzo niski pułap, jeden z najniższych w Europie i na świecie.

    Co gorsza, w kraju tym faktycznie coraz trudniej jest płacić tradycyjnym pieniądzem fizycznym. Niestety, przybywa sklepów i punktów usługowych, które po prostu nie akceptują płatności gotówkowych. W samolotach niektórych linii lotniczych poruszających się po Portugalii odmawiają przyjmowania banknotów i monet. Wszędzie tłumaczy się to koniecznością ograniczenia kontaktu z powodu możliwego zakażenia COVID-19. Choć oficjalnie pandemia koronawirusa już dawno się skończyła w tym państwie, to mimo to cały czas powołuje się ten nieprawdziwy argument.

    Fatima

    Fatima to niewielkie miasto w środkowej części Portugalii i słynny na cały świat ośrodek kultu maryjnego. Związany jest on z objawieniami Matki Boskiej, które miały miejsce w latach 1917-1918.

    W 1917 roku trojgu dzieci z Fatimy, tj. Łucji, Franciszkowi i Hiacyncie, ukazała się Matka Boska. Objawienia miały miejsce w siedmiu terminach – od 13 maja do 13 października 1917 roku. Podczas nich Matka Boska przekazała dzieciom trzy tajemnice fatimskie. Pierwsza tajemnica dotyczyła końca I wojny światowej i rozpoczęcia II wojny światowej. Druga tajemnica dotyczyła prześladowań Kościoła katolickiego i męczennictwa wielu chrześcijan. Z kolei trzecia tajemnica – najbardziej zagadkowa – została ujawniona dopiero w 2000 roku i dotyczy ostatecznego zwycięstwa dobra nad złem.

    Objawienia fatimskie miały ogromny wpływ na religijne życie Portugalii i całego świata. Zostały one uznane za autentyczne przez Kościół katolicki i są uważane za jedno z najważniejszych wydarzeń w historii chrześcijaństwa.

    W miejscu objawień Matki Boskiej w Fatimie wybudowano sanktuarium, które jest jednym z najważniejszych ośrodków kultu maryjnego na świecie. Co roku do Fatimy przybywają miliony pielgrzymów z całego świata. Osobiście byłem tam dwukrotnie i bardzo mi się tam podobało.

    Z Matką Boską Fatimską mocno związany był też papież Jan Paweł II. Papież wierzył, że swoje ocalenie z zamachu przeprowadzonego w 1981 roku przez tureckiego zamachowca – Mehmeta Ali Ağcę, zawdzięczał opiece Maryi, której zawierzył cały swój pontyfikat. „Jedna ręka strzelała, a inna kierowała kulę” — powiedział o tych wydarzeniach. Zamach miał miejsce 13 maja, w rocznicę pierwszego objawienia Matki Bożej w Fatimie w roku 1917.

    Przeprowadzka do Portugalii?

    Polacy w ramach Unii Europejskiej mogą swobodnie wjechać i przebywać w Portugalii do 90 dni. Wystarczającym dokumentem jest tu polski paszport lub dowód osobisty.

    Być może niektórzy z Was marzą jednak o wyjeździe na dłużej do Portugalii. I rzeczywiście, jeśli chcielibyście zamieszkać w tym kraju, to jest to jak najbardziej możliwe w ramach unijnej swobody osiedlania się, tyle że wymaga to załatwienia kilku formalności.

    Jeżeli więc chcecie przebywać w Portugalii dłużej niż 90 dni to powinniście wystąpić do Urzędu Miasta (port. Câmara Municipal) z wnioskiem o wydanie zaświadczenia pobytu obywatela UE (port. Certificado de Registo de Cidadão da União Europeia) lub do lokalnego oddziału Urzędu ds. Cudzoziemców i Granic (port. Serviço de Estrangeiros e Fronteiras, SEF) o wydanie karty pobytu.

    Powinniście jednak posiadać ubezpieczenie zdrowotne oraz wystarczające środki pieniężne na utrzymanie (np. potwierdzenie pracy lub prowadzenia firmy, ewentualnie przyjęcie na studia).

    Należy także załatwić formalności pozwalających na życie i funkcjonowanie w Portugalii, a także na korzystanie z różnych usług oferowanych tzw. rezydentom. Najważniejsze z nich jest potwierdzenie zameldowania (port. Atestado de morada). Załatwia się to w urzędzie gminy miejsca zamieszkania (port. Junta de freguesia) na podstawie umowy najmu lub kupna nieruchomości.

    Potem trzeba uzyskać certyfikat rejestracji obywatela UE (port. Certificado do registo de cidadão comunitário), które jest ważne przez 5 lat (po tym okresie można go przełużyć).

    Ponadto, jeśli zamierzasz pracować lub płacić podatki w Portugalii to powinieneś też uzyskać numer identyfikacji podatkowej (port. Número de Identificação Fiscal / NIF) oraz numer ubezpieczenia społecznego (port. Número de Segurança Social / NISS).

    Na temat tego, że socjalistyczny rząd w Lizbonie wycofuje się z programu tzw. Złotych Wiz oraz programu Non-Habitual Resident, pisałem w poprzednim odcinku na temat Portugalii – czytaj.

    Podatki w Portugalii

    W Portugalii obowiązuje progresywny system podatkowy. Oznacza to, że im ktoś więcej zarabia, tym wyższą płaci stawkę podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT). Waha się zaś ona w granicach od 14,5 % (dla osób najmniej zarabiających) aż do prawie połowy, czyli 48 % (dla osób najlepiej zarabiających).

    Nie muszę chyba dodawać, że system ten uważam za bardzo zły, gdyż zniechęca on w sposób oczywisty do podejmowania starań w celu polepszenia swojej sytuacji finansowej, a jednocześnie preferuje osoby bierne. Jest bowiem rzeczą niesprawiedliwą, aby osoby bardziej pracowite i przedsiębiorcze „za karę” płaciły ponad 3 razy wyższą stawkę podatku od tych, którzy nie wykazują aż takiej aktywności.

    Kolejną negatywną cechą tego systemu jest nadmiernie rozbudowana liczba stawek tego podatku. I tak, w 2023 roku w Portugalii występuje aż 9 stawek podatkowych PIT (dla porównania – w Polsce są dwie: tj. 12 % i 32 %). Zarówno kolejne coraz wyższe progi, jak też i sama wysokości tych stawek, jest zupełnie przypadkowa, nie posiadają żadnej logiki i wynika z „widzimiesię” urzędników ją tworzących. Popatrzcie zresztą sami:

    1) 14,5 % – dla osób zarabiających poniżej 7.479 euro rocznie,

    2) 21 % – dla osób zarabiających między 7.479 a 11.284 euro rocznie,

    3) 26,5 % – dla osób zarabiających między 11.284 a 15.992 euro rocznie,

    4) 28,5 % – dla osób zarabiających między 15.992 a 20.700 euro rocznie,

    5) 35 % – dla osób zarabiających między 20.700 a 26.355 euro rocznie,

    6) 37 % – dla osób zarabiających między 26.355 a 38.632 euro rocznie,

    7) 43,5 % – dla osób zarabiających między 38.632 a 50.483 euro rocznie,

    8) 45 % – dla osób zarabiających między 50.483 a 78.834 euro rocznie,

    9) 48 % – dla osób zarabiających powyżej 78.834 euro rocznie.

    Dokładnie odwrotnie sytuacja wygląda w przypadku podatku od osób prawnych (CIT) w Portugalii. Istnieje tutaj bowiem jedna stawka podatkowa w wysokości 21 %, która jest stosunkowo korzystna jak na Unię Europejską. Ponadto, istnieje szereg zachęt, zwolnień i obniżonych stawek dla przedsiębiorców w niektórych regionach tego kraju, co ma zachęcić do zakładania firm w tym państwie.

    Z kolei podstawowa stawka podatku VAT w Portugalii – podobnie jak w Polsce – wynosi 23 % i jest jedną z wyższych w Europie. Natomiast stawki obniżone tego podatku wynoszą 6 i 13 %.

    Oprócz tego w Portugalii istnieje szereg innych – mniej lub bardziej ukrytych – podatków. Można wśród nich wymienić, np. opłatę skarbową (płatną zamiast podatku od spadku lub darowizn albo też przy zakupie nieruchomości), podatek od przeniesienia własności (IMT, czyli Imposto Municipal sobre Transmissões Onerosas de Imóveis), roczny komunalny podatek od nieruchomości (IMI lub też AIMI), czy też podatek od zysków kapitałowych.

    Korzystne opodatkowanie na Maderze

    Jeśli ktoś chciałby zamieszkać w Portugalii, a jednocześnie prowadzić firmę i uniknąć bardzo wysokich podatków cechujących ten kraj, to warto wybrać Maderę. I to nie tylko z tego powodu, że jest to niezwykle piękna „Wyspa Wiecznej Wiosny”. Dlaczego więc?

    Otóż, na Maderze, która jest regionem autonomicznym Portugalii, w celu przyciągnięcia inwestycji stworzono tzw. Madeira International Business Center (IBC, z ang. Międzynarodowe Centrum Biznesowe na Maderze), czyli uprzywilejowany system podatkowy – o niebo korzystniejszy niż w kontynentalnej części tego kraju.

    I tak przykładowo, do końca 2023 roku można tam zakładać nowe spółki w ramach prawnej struktury Międzynarodowego Centrum Biznesowego na Maderze (IBC). Dzięki temu, po spełnienia wymogów określonych prawem, będziemy mogli płacić niską stawkę podatku od osób prawnych (CIT) w wysokości 5%, obowiązującą do końca 2027 roku.

    Dodatkowo, wypłaty dywidend oraz odsetek z tych spółek nie są opodatkowane podatkiem u źródła, zaś firmy mogą również korzystać z częściowego zwolnienia z podatku od czynności cywilnoprawnych (PCC) i lokalnych podatków. Ponadto, mają zastosowanie wszystkie umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania podpisane przez Portugalię, a także korzyści wynikające z dyrektyw Unii Europejskiej.

    Warto też zauważyć, że podatki dochodowe dla osób fizycznych, obowiązujące mieszkańców Maderze, oraz stawki VAT nakładane przez firmy są niższe w porównaniu z Portugalią kontynentalną.

    Więcej na temat programu IBC znajdziesz tutaj.

    Jeśli interesuje Cię wyspa Madera, to zapraszam Cię do lektury wpisu pt. „Madera – raj dla turystów, czy miejsce warte zamieszkania?„.

    Podsumowanie

    Portugalia jest trochę niedocenionym u nas krajem, który lubię i teoretycznie mógłbym tam zamieszkać. Podoba mi się bowiem ich kultura oraz niezwykła historia. Na pewno odpowiada mi panujący tam klimat oraz kuchnia, która jest smaczna i oparta na zdrowych, morskich rybach.

    Jest to też jeden z najatrakcyjniejszych krajów w Europie do zwiedzania, zarówno dla miłośników natury, jak też i zabytków.

    Jednak nie mogę nie zauważać tego, że kraj ten podąża obecnie w złym kierunku. Będący tam u sterów władzy socjalistyczny rząd od wielu lat niszczy gospodarkę i wolny rynek, podwyższa i komplikuje podatki oraz prowadzi politykę opartą m.in. na rozdawnictwie i zasiłkach. Ostatnio odebrał też możliwość uzyskania tam tzw. Złotej wizy lub też statusu Non-habitual resident, będących szansą zamieszkania w tym pięknym kraju i jednocześnie skorzystania z dość korzystnej oferty optymalizacji podatkowej. Ponadto, rząd ten ogranicza prawo własności, dzięki czemu w 10-milionowej Portugalii jest obecnie ponad 1 mln pustych domów. Wynika to z tego, że ludzie boją się je wynajmować, a to ze względu na prawo skrajnie jednostronnie chroniące najemców kosztem właścicieli.

    Doskonale to obrazują nawet ostatnie wydarzenia. I tak, w dniu 11 listopada 2023 roku kilkadziesiąt tysięcy pracowników przeszło ulicami Lizbony domagając się od rządu podwyżek miesięcznych wynagrodzeń o co najmniej 150 euro. Manifestacja ta pogłębiła ogromny kryzys polityczny w tym kraju wywołany skandalem korupcyjnym z udziałem premiera socjalistycznego rządu Antonio Costy i aresztowaniem 5 osób z jego bliskiego otoczenia. Premier Costa oraz jego zaufani ludzie uwikłani byli w aferę korupcyjną dotyczącą wydobycia litu oraz produkcji tzw. zielonego wodoru. Po jego dymisji prezydent Portugalii rozwiązał parlament i wyznaczył przedterminowe wybory parlamentarne na dzień 10 marca 2024r.

    Portugalczycy maja więc szansę zmienić niekorzystny kierunek, w którym podąża ich kraj. Czy z tego skorzystają? O tym dowiemy się wkrótce.

    Jeżeli podoba Ci się idea tego bloga to proszę Cię o jego udostępnienie, polubienie lub skomentowanie – dzięki temu ma on szanse dotarcia do szerszego kręgu odbiorów, a być może wśród nich są osoby, które bardzo potrzebują zawartych w nim informacji. Polecam także zapisanie się na mojego Newslettera – wtedy nie umknie Ci żaden odcinek tego bloga, a także polubienie mnie na Facebook-u i Instagramie.

    Zdjęcie główne wykonałem w Porto.

    Copyright © 2023 Rafael del Viaje

    2 komentarze do “Portugalia – cz. 2. Kraina żeglarzy, miłośników ryb i skomplikowanych podatków”

    1. Planujemy z mężem przeprowadzić się na Maderę. Dlatego też z dużym zainteresowaniem przeczytaliśmy fragment o Madeira International Business Center, bo daje to spore korzyści podatkowe. Dziękujemy za zwrócenie na to uwagi

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *