Przejdź do treści

Podróże ku wolności

Portugalia – wspaniałe widoki, nostalgiczna muzyka i socjalizm w konstytucji

    Portugalia to jedno z najciekawszych, a jednocześnie nieco niedocenionych państw w Europie. Kiedy wspomina się nazwę tego kraju to większości Polaków przychodzi na myśl najsłynniejszy obecnie Portugalczyk – Cristiano Ronaldo, wielokrotny zdobywca Złotej Piłki, tytułu Piłkarza Roku FIFA, czy też wielu innych sportowych tytułów. Prawie każdy z naszych rodaków wie, że stolicą Portugalii jest piękna Lizbona, zaś z krajem tym kojarzą się malownicze plaże i ciepły klimat.

    Wielu zapewne słyszało o wielkich odkryciach geograficznych takich żeglarzy jak Ferdynand Magellan, Vasco da Gama, czy też Bartolomeu Dias, w których Portugalia jako mocarstwo kolonialne odegrało gigantyczną rolę. Z kolei osoby wierzące sporo wiedzą o słynnych objawieniach w Fatimie, jednym z najważniejszych sanktuariów maryjnych świata.

    Ci zaś, którzy odwiedzili już ten kraj na pewno widzieli azulejos, czyli piękne płytki ceramiczne pokrywające ściany i stanowiące dekorację wielu budynków, które stanowią charakterystyczny znak rozpoznawczy Portugalii.

    Jednak chyba rzadko kto wie, że Portugalia posiada te same granice od 1139 roku, dzięki czemu jest najstarszym państwem w Europie w obecnym kształcie. Nie każdy zdaje sobie też sprawę z tego, że kraj ten jest największym producentem korka na świecie, wytwarzanego z dębu korkowego i szeroko wykorzystywanego do produkcji znakomitych korków do wina i tablic korkowych. W 2011 roku został on uznany za dziedzictwo narodowe Portugalii. I chyba już bardzo mało osób słyszało o odebraniu ostatnio przez tamtejszy socjalistyczny rząd możliwości uzyskania tam tzw. złotej wizy lub też statusu non-habitual resident, będących szansą zamieszkania w tym pięknym kraju i jednocześnie skorzystania z dość korzystnej oferty optymalizacji podatkowej.

    Z tych, a także z wielu innych powodów postanowiłem odwiedzić to państwo.

    Kilka słów o Portugalii

    Portugalia to kraj położony na zachodnim wybrzeżu Europy, będący jednym z najstarszych państw narodowych w Europie. Leży on na zachodzie Półwyspu Iberyjskiego, przy czym jedynym jego sąsiadem jest Hiszpania, która otacza go od północy i wschodu. Z kolei od zachodu i południa tego kraju znajduje się Ocean Atlantycki. Z uwagi zatem na bardzo nietypowe i „odludne” położenie, jedyną możliwością dotarcia drogą lądową w głąb Europy jest przejazd przez terytorium Hiszpanii (z którą Portugalia w przeszłości miała różne stosunki). Z drugiej jednak strony, dostęp do Atlantyku dawał Portugalczykom wspaniałą możliwość ekspansji na inne kontynenty drogą morską.

    Powierzchnia Portugalii wynosi 92 391 km2, czyli jest o około 70 % mniejsza od obszaru Polski. Żyje tu ponad 10 mln 300 tyś mieszkańców, a zatem 3 razy mniej niż w naszym kraju.

    Jednak państwo to nie leży jedynie na Półwyspie Iberyjskim. Oprócz tego, do Portugalii należą bowiem dwa ważne archipelagi wysp na Atlantyku, mające status regionów autonomicznych. Pierwszym z nich są Azory. Łącznie żyje tam około ćwierć miliona mieszkańców na 2346 km2. Składają się one z 9 wulkanicznych wysp, położonych około 1500 km od Portugalii. Zostały włączone do tego państwa już w I połowie XV wieku przez Gonçalo Velho. Są to wyspy wulkaniczne, przy czym jeden z wulkanów – Pico jest największym szczytem Portugalii (2351 m). Temperatura w ciągu roku jest tam dość stała (między 10 stopni Celsjusza zimą a 29 stopni latem), ale często występują tam silne opady i mocne wiatry atlantyckie. Dzięki temu wyspa jest żyzna i pełna roślinności.

    Natomiast dość sporą popularnością wśród Polaków cieszy się Archipelag Madera o łącznej powierzchni 801 km2. Składa się on z kilku wysp, z czego zdecydowanie największa i najważniejsza to właśnie wyspa Madera (741 km2), gdyż druga, tj. Porto Santo, jest od niej prawie 20 raz mniejsza (42,5 km2). Archipelag znajduje się 860 km na południowy zachód od Portugalii kontynentalnej i około 600 km na zachód od Afryki. Obecnie żyje tam około ćwierć miliona mieszkańców.

    Madera nazywana jest Wyspą Wiecznej Wiosny, gdyż z uwagi na bliskość Afryki występuje tam specyficzny klimat subtropikalny typu śródziemnomorskiego. Jeśli zatem chciałbyś uciec przed polskimi mrozami, to warto wybrać się tu w okresie zimowym, kiedy temperatura w dzień wynosi około 20 stopni Celsjusza, zaś w nocy około 14 stopni. Z kolei latem jest tu ciepło, ale z reguły nie ma upałów. W dzień temperatura waha się tu bowiem między 25 a 26 stopni, zaś w nocy – około 19-20 stopni.

    Dzięki stabilnemu klimatowi uprawia się tu winorośl, trzcinę cukrową i tropikalne rośliny uprawne (np. banany). Dlatego też głównymi produktami eksportowymi wyspy są: słynne wino Madera (vinho da Madeira) oraz rum. Oczywiście, bardzo ważną gałęzią gospodarki jest też turystyka, gdyż obszar ten – z uwagi na bogatą roślinność podzwrotnikową – stanowi rezerwat na 2/3 powierzchni wyspy. Jeśli interesuje Cię wyspa Madera, to zapraszam Cię do lektury wpisu pt. „Madera – raj dla turystów, czy miejsce warte zamieszkania?„.

    Bezpieczeństwo

    Pomimo szerokiego otwarcia na świat na skutek dostępu do Oceanu Atlantyckiego, Portugalia jest jednym z najbezpieczniejszych państw świata, dzięki czemu w tej kategorii zajęła wysokie 7. miejsce w rankingu Digital Emigre z 2023 roku.

    Jacy są Portugalczycy?

    Choć Portugalczycy zaliczani są do narodów Europy Południowej, to jednak istotnie różnią się oni od takich gorącokrwistych południowców jak np. Włosi, Hiszpanie (czytaj), czy też Grecy. Być może wpływ na to ma kontakt z zimnym Oceanem Atlantyckim zamiast ciepłego Morza Śródziemnego.

    W przeciwieństwie do uśmiechniętych Hiszpanów są oni od nich bardziej poważni, a czasami nawet i ponurzy. Dlatego też za ich narodową muzykę uchodzi fado, rodzaj melancholijnej pieśni śpiewanej przez jednego barda przy akompaniamencie dwóch gitar. Styl ten został wpisany na listę niematerialnego dziedzictwa UNESCO i posiada 2 główne odmiany: z Lizbony i z Coimbry (wyłącznie wokal męski). Będąc w tej ostatniej miejscowości oczywiście kupiłem sobie płytę w tym gatunku, aczkolwiek włączam ją tylko w momentach przygnębienia zbliżającego się do stanu totalnej apatii.

    Co istotne, w pewnym sensie fado jest muzycznym odzwierciedleniem saudade, czyli charakterystycznego stanu ducha tego narodu cechującego się silną nostalgią oraz kontemplacją przemijania.

    Obserwując Portugalczyków zauważyłem też, że większość z nich jest niskiego wzrostu (np. 165-170 cm) i najczęściej mają czarne włosy (w starszym wieku – siwe).

    Być może właśnie wspomniane wyżej cechy spowodowały to, że naród ten jest raczej spokojny – wręcz apatyczny. Ludzie nie chcą tu walczyć o swoje interesy i rzadko protestują, mimo że często mają ku temu wyraźne powody.

    Mimo, że Portugalczycy są gościnnym i przyjaznym narodem, to jednak wobec obcych poruszają raczej neutralne tematy (np. football), zaś otwierają się dopiero wobec takich osób, które już dobrze poznali (np. przyjaciele). Podobnie jak Polacy lubią też ponarzekać, czy to na polityków, czy to na niskie zarobki.

    Nie myślcie jednak, że Portugalczycy to jakieś straszne ponuraki – wręcz przeciwnie, lubią się śmiać i całować, i to częściej niż nasi rodacy. W końcu to jednak południowcy.

    Podobnie jak Włosi i Hiszpanie, naród ten nie jest zbyt punktualny, a także uwielbia piłkę nożną. W przeciwieństwie jednak do tych nacji, Portugalczycy nie mogą pochwalić się aż takimi sukcesami. „Tylko” bowiem raz zdobyli Mistrzostwo Europy w tej dyscyplinie w 2016 roku, a także III miejsce na Mundialu w 1966 roku.

    Jako ciekawostkę dodam, że Portugalczycy zazwyczaj we własnym mieszkaniu chodzą w butach. Noszą zatem je od rana do wieczora, gdyż rzadko używają kapci.

    A ilu jest Portugalczyków? W samej Portugalii nieco ponad 10 milionów, czyli prawie 4 razy mniej niż Polaków. Jednak warto wiedzieć, że na całym świecie żyje jednak ich między 40 a 100 milionów, wliczając w to także osoby pochodzenia portugalskiego. Najwięcej z nich zamieszkuje Brazylię, Stany Zjednoczone, Kanadę, a także kraje byłych kolonii. Osobiście mogę Wam się przyznać, że mąż mojej kuzynki jest właśnie Portugalczykiem i żyją oni niedaleko Toronto.

    Jeżeli chodzi o religię, to około 81 % Portugalczyków to katolicy, jednak tylko 1/5 z nich regularnie chodzi do kościoła. Z kolei niecałe 12 % kultywuje inne wyznania chrześcijańskie, zaś około 5 % to ateiści.

    Język Portugalski

    Osobiście znam język hiszpański, w związku z czym odwiedzając Portugalię starałem się mówić do Portugalczyków w tym języku, zaś oni odpowiadali mi po portugalsku. Co istotne – z reguły dogadywaliśmy się. I nic dziwnego, bo jest to język należący do grupy romańskiej języków indoeuropejskich, podobnie jak np. język francuski, włoski, czy też hiszpański.

    Jednak zaskoczyło mnie w tym języku to, że w brzmieniu portugalski nieco przypominał mi mowę polską. Portugalczycy wymawiają bowiem takie „polskie” głoski jak „ż” (np. desde – wymowa: deżde, tj. począwszy od), czy też „sz” (np. Agosto – wymowa: Agoszto, tj. sierpień), czego już nie potrafią Hiszpanie.

    Portugalia w przeszłości była wielkim mocarstwem kolonialnym. Skutkiem tego językiem portugalskim posługuje się ponad ćwierć miliona ludzi na całym świecie. Obowiązuje on m.in. w takich krajach jak np. Brazylia, Angola, Mozambik, Gwinea Bissau, Timor Wschodni, Wyspy Świętego Tomasza i Książęca, Makau oraz Wyspy Zielonego Przylądka.

    Co ciekawe, język portugalski ma w 2 główne warianty, tj. europejski i brazylijski. Choć ta druga odmiana występuje tylko w Brazylii, to jednak z uwagi na olbrzymią liczbę mieszkańców tego kraju (217 mln), wersją tą posługuje się ¾ osób na świecie mówiących w tym języku.

    Portugalia w rankingu wolności gospodarczej

    Warto odnotować, że według wskaźnika wolności gospodarczej IEF (ang. Index of Economic Freedom) za 2023r. Portugalia zajmuje w nim niezłe 30. miejsce na świecie. Wyjaśniam przy tym, że wskaźnik ten corocznie publikowany jest przez The Wall Street Journal oraz Heritage Foundation, zaś wyższy wynik punktowy danego kraju oznacza większą wolność gospodarczą oraz mniejszy zakres interwencji państwa w gospodarkę. Jest to miejsce wyższe niż Polska, która w tym rankingu zajmuje obecnie dopiero 40. miejsce (i nic dziwnego, bo w naszym kraju coraz trudniej prowadzi się działalność gospodarczą, zwłaszcza po Nowym Polskim Ładzie). Więcej zaś o tym rankingu znajdziesz tutaj – czytaj.

    Jednak trzeba zauważyć, że na kontynencie europejskim Portugalia zajmuje dopiero 18. miejsce pod tym względem, czyli bardzo przeciętne spośród 44 krajów w tym regionie.

    Co warto zobaczyć w Portugalii?

    Portugalia to bardzo ciekawy kraj i gorąco polecam go odwiedzić. Posiada on mnóstwo atrakcyjnych miejsc, których nie sposób nawet wymienić.

    Na pewno za jedną z najpiękniejszych stolic Europy uznać należy Lizbonę, nad którą dumnie góruje Zamek Świętego Jerzego.

    Osobiście bardzo lubię Porto – drugie co do wielkości miasto Portugalii. Tamtejsza starówka wpisana jest na listę światowego dziedzictwa UNESCO, zaś miejscowość posiada charakterystyczny dwupoziomowy most Ludwika I, zbudowany w XIX wieku przez ucznia Eiffla i w stylu słynnej paryskiej wieży.

    Warto odwiedzić też Coimbrę, dawną stolicę Portugalii. Znajduje się tam najstarszy uniwersytet w tym kraju, utworzony w 1290 roku.

    Jednak moim ulubionym miejscem jest przylądek Cabo de Roca – najbardziej wysunięty punkt na zachód Europy. Znajduje się tam latarnia morska i punkt widokowy na wysokiej skale, z którego można obserwować niezwykle malowniczą panoramę Oceanu Atlantyckiego.

    Jeśli już odwiedzisz Cabo de Roca to polecam Ci wybrać się też do Sintry – uroczego miasteczka, w okolicach którego znajduje się kilka wspaniałych zamków i pałaców. Wśród nich szczególne wrażenie robi Palacio Nacional da Pena oraz otaczające go ogrody, a także Castelo dos Mouros (zamek Maurów).Sintra znajduje się około 25 km od Lizbony i można tam dojechać m.in. pociągiem za kilka euro.

    Warto odwiedzić także Fatimę – niegdyś małą wioskę, a dziś jedno z najważniejszych sanktuariów maryjnych świata. W 1917 roku trójce małych pasterzy – Franciszkowi, Hiacyncie i Łucji, objawiła się Matka Boska i przekazała im 3 tajemnice fatimskie. Miejsce to – szczególnie ulubione przez papieża Jana Pawła II – wywołuje wiele refleksji na temat duchowości i własnego życia.

    Szczególnym regionem w Portugalii jest także Algavre, położone na południu tego kraju. Znajdują się tam nie tylko jedne z najpiękniejszych plaż w Europie, lecz także niesamowite formacje skalne i urocze miasteczka.

    Ustrój

    Do 1974 roku w Portugalii – podobnie jak w sąsiedniej Hiszpanii – przez kilka dekad panowała dyktatura, najpierw Antónia Salazara, a potem Marcello Caetano. W dniu 25 kwietnia tamtego roku została ona zakończona podczas tzw. Rewolucji Goździków – najważniejszego wydarzenia we współczesnej historii tego kraju. Tak nazwano prawie bezkrwawy wojskowy zamach stanu, który doprowadził do upadku rządów autokratycznych i przywrócenia Portugalczykom wolności i swobód obywatelskich.

    Od tego czasu Portugalia jest republiką parlamentarno-prezydencką, działającą na podstawie Konstytucji z 1976 roku. Podobnie jak w Polsce – głową państwa jest prezydent wybierany w wyborach powszechnych na 5 lat, który może pełnić tę funkcję maksymalnie przez 2 kadencję. Z kolei władzę ustawodawczą sprawuje jednoizbowy parlament – Zgromadzenie Republiki, składający się z 230 posłów, czyli dokładnie o połowę mniej niż polski Sejm.

    Dziś Portugalia jest członkiem Unii Europejskiej i NATO.

    Dążenie do stworzenia społeczeństwa socjalistycznego

    Niestety, od czasów Rewolucji Goździków władzę w tym kraju zdominowały 2 lewicowe partie, tj. Partia Socjalistyczna (port. Partido Socialista, skrót: PS), która oficjalnie zakłada eliminacje kapitalizmu oraz Partia Socjaldemokratyczna (port. Partido Social Democrata, skrót: PSD), która dziś bardziej podąża w kierunku centrowym.

    I tak, w Preambule obowiązującej Konstytucji z 1976 roku zapisano dążenie do stworzenia społeczeństwa socjalistycznego. Brzmi to następująco: „Zgromadzenie Konstytucyjne potwierdza postanowienie ludu portugalskiego, aby bronić niepodległości narodowej, zagwarantować prawa podstawowe obywateli, ustanowić fundamentalne zasady demokracji, zapewnić prymat demokratycznego państwa prawnego i otworzyć drogę do stworzenia społeczeństwa socjalistycznego, szanując wolę ludu portugalskiego i mając na celu budowę kraju bardziej wolnego, bardziej sprawiedliwego i bardziej braterskiego”.

    Dlatego też w Portugalii – podobnie jak np. w Hiszpanii, Berlinie, czy też w coraz większym stopniu w Polsce – nie szanuje się prawa własności.

    I tak przykładowo, w dniu 19 lipca 2023 roku parlament przegłosował projekt ustawy o mieszkalnictwie, procedowanej w ramach programu „Więcej mieszkań”. Zobowiązywała ona wszystkich właścicieli mieszkania, które były puste przez okres 2 lat, do wynajęcia go lub udostępnienia gminie, aby ta znalazła lokatorów.

    Na podstawie tej ustawy, właściciel mieszkania miał zostać powiadomiony o propozycji gminy dotyczącej wynajęcia należącego do niego mieszkania, które stoi puste, zaś na odpowiedź miał on mieć 10 dni. W razie jej braku lub też odmowy, gmina miała w ciągu 90 dni znaleźć lokatora do jego mieszkania i zmusić właściciela do jego wynajmu.

    Ponadto, przepisy te zakazywały też właścicielom podnoszenia czynszu powyżej 5,43 proc. wartości z roku 2022.

    I rzeczywiście, mieszkania są poważnym problemem w tym kraju. Niestety, rządzący nawet nie wpadli na to, że w Portugalii stoi ponad milion pustych mieszkań z tego właśnie powodu, że władza swoimi niemądrymi ustawami spowodowała, iż ich właściciele po prostu boją się je wynajmować. W pewnym zakresie podobnie jak w Hiszpanii (zjawisko Ocupas – czytaj) rynek najmu został skrajnie związany przepisami, które w sposób bezkrytyczny chronią nieuczciwych najemców i zbytnio regulują jego zasady. A wystarczyło uchwalić równą pozycję stron umowy najmu, tj. wynajmującego i najemcy, zamiast całkowicie zabierać wszystkie prawa właścicielowi.

    Na szczęście, Prezydent Portugalii Marcelo Rebelo de Sousa zawetował tę szkodliwą ustawę. Opisany problem pozostał jednak nierozwiązany.

    Wycofanie się z programu tzw. Złotych wiz i Non-Habitual Resident

    W lipcu 2023 roku socjalistyczny rząd w Portugalii wycofał się z programu tzw. Złotych wiz oraz programu Non-Habitual Resident.

    A szkoda, bo były to bardzo mądre rozwiązania. I tak, złote wizy były przyznawane od 2012 roku obywatelom państw spoza UE, którzy na ich podstawie mieli prawo przebywać na obszarze tego kraju dzięki uzyskanemu statusowi stałego rezydenta Portugalii. Wizy te można było uzyskać dzięki inwestycjom w zakup nieruchomości, ich remont bądź tworzenie miejsc pracy na terytorium Portugalii. W ciągu 10 lat program te spowodował, że do tamtejszej gospodarki wpłynęło ponad 6,8 mld euro.

    Od 2024 r. rząd zakończy również specjalny system podatkowy dla osób niebędących zwykłymi rezydentami (Non-Habitual ResidentNHR). W ramach systemu podatkowego NHR, wprowadzonego w 2009 roku, kwalifikujący się przedsiębiorcy, specjaliści, emeryci i osoby o wysokim majątku netto mogli korzystać z 20% zryczałtowanej stawki podatku od dochodów pochodzących z Portugalii, podczas gdy większość dochodów ze źródeł zagranicznych było zwolnione z portugalskiego opodatkowania przez 10 kolejnych lat podatkowych. Do niedawna system NHR umożliwiał również otrzymywanie w Portugalii większości zagranicznych dochodów emerytalnych bez podatku, jednak w 2020 roku dla nowych osób wprowadzono zryczałtowaną stawkę podatku od dochodów emerytalnych w wysokości 10%.
    Jako obywatele UE Polacy będą nadal mogli zamieszkać w Portugalii, ale już bez wspomnianych wyżej korzyści płynących z systemu NHR. Niestety.

    Ciąg dalszy opowieści o Portugalii

    Niniejszy artykuł jest pierwszym odcinkiem mojego bloga na temat Portugalii. Drugą część przeczytasz tutaj.

    Jeżeli podoba Ci się idea niniejszego bloga to proszę o jego udostępnienie, polubienie lub skomentowanie – dzięki temu ma on szanse dotarcia do szerszego kręgu odbiorów, a być może wśród nich są osoby, które bardzo potrzebują zawartych w nim informacji. Polecam także zapisanie się na mojego Newslettera – wtedy nie umknie Ci żaden odcinek tego bloga, a także polubienie mnie na Facebook-u i Instagramie.

    Zdjęcie główne wykonałem w Porto.

    Copyright © 2023 Rafael del Viaje

    5 komentarzy do “Portugalia – wspaniałe widoki, nostalgiczna muzyka i socjalizm w konstytucji”

    1. Do paru rzeczy bym się odniósł, nie żeby się czepiać, bardziej rozwinąć, przy czym może akurat kwestie pozapolityczne 🙂

      1. „Madera nazywana jest Wyspą Wiecznej Wiosny, gdyż z uwagi na bliskość Afryki występuje tam specyficzny klimat subtropikalny typu śródziemnomorskiego”.

      Totalnie „akademicko” – klimat bym określił jako quasi-śródziemnomorski, nieco podobny do Kanarów i Agadiru czy Essaouiry w Maroku. Chyba prof. Okołowicz zaliczył już Maderę do klimatu zwrotnikowego (bo Kanary na pewno). Średnia dobowa w styczniu i lutym dla Funchal to 16-17 stopni (czyli np. 19-20 w dzień, 13-14 w nocy). Najcieplejsze miesiące to sierpień i wrzesień (typowe dla klimatu oceanicznego) – 26 dzień, 20 noc. Październik (25 dzień, 19 noc) jest tak samo ciepły jak lipiec (w Polsce październik jest tak zimny jak kwiecień…).
      Rozkład opadów wybitnie śródziemnomorski, tj. dużo zimą i b. mało latem.
      Rozkład nasłonecznienia inny niż nad Morzem Śródziemnym, tj. słoneczniejsze zimy niż np. w Grecji, mniej słoneczne lata.
      Aha, zmierzam do tego, że skoro na Maderze cały rok średnia temp. jest pow. 15 stopni (styczeń i luty 16,5) to cały rok jest termiczne lato i stąd już chyba zaliczają do klimatu zwrotnikowego.
      Ale to tylko takie tam „wynurzenia konesera”. W praktyce zasadnie Maderę nazywają wyspą wiecznej wiosny.

      2. „Choć Portugalczycy zaliczani są do narodów Europy Południowej, to jednak istotnie różnią się oni od takich gorącokrwistych południowców jak np. Włosi, Hiszpanie (czytaj), czy też Grecy. Być może wpływ na to ma kontakt z zimnym Oceanem Atlantyckim zamiast ciepłego Morza Śródziemnego”.

      Robert Wilson – mieszkający w Portugalii brytyjski pisarz, autor kryminałów (np. Śmierć w Lizbonie, Ślepiec z Sewilli) – w „ślepcu z Sewilli” napisał co Hiszpanie myślą o Portugalczykach – „Oni mają gorzej, muszą bowiem na co dzień mierzyć się z Oceanem Atlantyckim”.
      Tak mi się to teraz przypomniało

      3. „Obserwując Portugalczyków zauważyłem też, że większość z nich jest niskiego wzrostu (np. 165-170 cm) i najczęściej mają czarne włosy”.

      Tu ciekawostka – to typowe dla śródziemnomorskiego typu antropologicznego. Portugalia nie jest nad Morzem Śródziemnym, ale typ śródziemnomorski (aczkolwiek zwany alternatywnie iberyjsko – insularnym) występuje tu najczęściej w Europie.

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *